Dożywocie za podpalenie znajomego. Sąd: ofiara płonęła jak pochodnia
Kamil P. został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za podpalenie 26-letniego znajomego rozcieńczalnikiem i przetrzymywanie go w zamknięciu aż do śmierci.

Dożywocie za podpalenie znajomego. Sąd: ofiara płonęła jak pochodnia
Sąd w Lublinie skazał Kamila P. na dożywotnie więzienie za zabójstwo 26-letniego mężczyzny. Oskarżony najpierw oblał pokrzywdzonego rozcieńczalnikiem i podpalił, a następnie uniemożliwił mu wezwanie pomocy, przetrzymując go w zamknięciu. Poszkodowany zmarł.
Wyrok jest wyższy od wniosku prokuratury. W trakcie procesu Kamil P. twierdził, że całe zdarzenie miało być "głupim żartem" i nie chciał zrobić krzywdy swojemu znajomemu. Prosił sąd o szansę na powrót do społeczeństwa.
Sąd nie uwierzył w wyjaśnienia oskarżonego. Według sędziów, gdy ktoś polewa człowieka łatwopalnym płynem i podpala, musi liczyć się ze skutkiem w postaci śmierci, niezależnie od tego, czy ofiara się spali, czy zdoła ugasić płomienie. Sąd odrzucił również tłumaczenie, że użyto niewielkiej ilości płynu.
— Pokrzywdzony był jak pochodnia, co wskazuje, że środka łatwopalnego nie było mało. Takie sceny ogląda się w wypadku ataku napalmem — stwierdził sąd.
Źródło: Onet
Source: Onet