Agenci CBA zabezpieczają dokumenty w Szpitalu Południowym i urzędach Warszawy

Agenci CBA działają na polecenie prokuratury i zabezpieczają dokumentację w Szpitalu Południowym, urzędzie miasta oraz urzędzie dzielnicy Ursus w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w placówce medycznej.

Agenci CBA zabezpieczają dokumenty w Szpitalu Południowym i urzędach Warszawy

Agenci CBA zabezpieczają dokumenty w Szpitalu Południowym i urzędach Warszawy

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili działania w kilku warszawskich instytucjach, w tym w Szpitalu Południowym, na polecenie prokuratury – podaje rmf24.pl.

Przeszukania objęły również siedzibę stołecznego ratusza oraz urząd dzielnicy Ursus. Jak poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, zabezpieczone akta trafią teraz do szczegółowej analizy. Na tym etapie nie ujawnia się dodatkowych szczegółów.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zaznaczyła, że tego typu czynności będą kontynuowane. Materiały dowodowe są gromadzone i sprawdzane systematycznie.

Afera wokół lecznicy wybuchła po doniesieniach portalu zero.pl. Wynikało z nich, że Dawid Kacprzyk – koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym oraz radny z ramienia KO w Ursusie – mógł zarobić 1,6 mln zł w ubiegłym roku w różnych placówkach medycznych, jednocześnie odbywając specjalizację z anestezjologii.

Według ustaleń dziennikarzy, na oddziale pod opieką Kacprzyka politycy Koalicji Obywatelskiej mieli korzystać z priorytetowego przyjęcia i błyskawicznego wykonywania badań.

Śledczy badają dwie kwestie. Pierwsza to podejrzenie oszustwa na sumę przekraczającą 500 tys. zł. Druga dotyczy nadużycia kompetencji przez osobę pełniącą funkcję publiczną, w szczególności łamania procedur triażowych przy kwalifikowaniu pacjentów na SOR.

Po ujawnieniu informacji przez media Kacprzyk wycofał się z partii, zrzekł się mandatu radnego i zwrócił część otrzymanych wynagrodzeń placówce.

Źródło: RMF24

Source: RMF24