Dwukrotna interwencja policji na SOR w Nowym Targu – agresja wobec personelu
W ciągu jednej nocy policja dwukrotnie interweniowała na SOR-ze w Nowym Targu. Pacjenci zaatakowali personel medyczny słownie i fizycznie.

Awantury na SOR w Nowym Targu – policja interweniowała dwa razy tej samej nocy
Jak podaje wiadomosci.gazeta.pl, w ciągu jednej nocy doszło do dwóch oddzielnych incydentów z agresją wobec personelu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Nowym Targu.
Pierwsza interwencja dotyczyła 68-letniej pacjentki. Asp. szt. Łukasz Burek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu relacjonuje: „Kobieta szarpała ratowniczkę medyczną za rękę, znieważyła wulgarnymi słowami. Była agresywna, awanturowała się". Złożono zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej. Ze względu na stan zdrowia kobieta nie została zatrzymana i pozostała na oddziale.
W tym samym czasie 34-letni mężczyzna, mieszkaniec gminy Nowy Targ, będący w stanie nietrzeźwości, wszczął awanturę, krzyczał i kierował groźby wobec personelu medycznego. Lekarz dyżurny uznał, że mężczyzna nie wymaga hospitalizacji, co umożliwiło policji zabranie go do izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu funkcjonariusze ukarali go mandatem karnym.
Nocne zdarzenia to nie jedyne przypadki agresji na tym oddziale. Zaledwie kilka dni wcześniej, 27 czerwca, 48-letni mieszkaniec gminy Czarny Dunajec uderzył pielęgniarza w twarz i kopnął ratowniczkę medyczną. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia. W grudniu ubiegłego roku pijany 65-letni mieszkaniec Nowego Targu szarpał pielęgniarkę i wykręcał jej rękę – sprawa trafiła do dalszego postępowania sądowego.
Od stycznia obowiązują przepisy zaostrzające odpowiedzialność za ataki na ratowników medycznych, policjantów, strażaków i strażników miejskich. Maksymalna kara wynosi teraz pięć lat więzienia. Resort sprawiedliwości informował, że tą samą ochroną, co funkcjonariusze publiczni, objęto również obywateli podejmujących interwencję.
Ministerstwo wyjaśniało, że każda osoba znieważona podczas interwencji będzie traktowana jak funkcjonariusz publiczny, a sprawą zajmie się prokuratura na wniosek pokrzywdzonego. Za agresywne zachowanie w miejscu publicznym – w tym w szpitalu – grozi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna od 1000 do 5000 złotych, ewentualnie mandat w wysokości 1000 złotych.
Source: Google News PL