Zabójstwo 19-latki w Mszanie Górnej — ciocia sprawcy: "Nie wierzę, że on to zrobił"

Kacper W. 15 czerwca zamordował ostrym narzędziem swoją byłą dziewczynę Magdalenę Dz. pod jej domem w Mszanie Górnej, po czym popełnił samobójstwo. Ciocia 19-latka mówi fakt.pl, że nie dostrzegała żadnych sygnałów ostrzegawczych.

Zabójstwo 19-latki w Mszanie Górnej — ciocia sprawcy: "Nie wierzę, że on to zrobił"

Ciocia sprawcy tragedii w Mszanie Górnej: "Zawsze mówił dzień dobry, pomagał"

Jak informuje fakt.pl, w poniedziałek 15 czerwca ok. godz. 22.06 w Mszanie Górnej 19-letni Kacper W. zaatakował ostrym narzędziem swoją byłą dziewczynę, 19-letnią Magdalenę Dz., pod jej domem. Kobieta zginęła na miejscu. Dzień później policja odnalazła ciało Kacpra W. w pobliskim lesie — na Górze Spyrkowa, w gminie Niedźwiedź, około 2 km od miejsca zbrodni. Popełnił samobójstwo.

— Potwierdzam, że znaleziony w lesie mężczyzna to poszukiwany wcześniej Kacper W., który dzień wcześniej zadał ciosy ostrym narzędziem 19-letniej kobiecie w Mszanie Górnej. Nic nie wskazuje na udział osób trzecich — powiedziała fakt.pl asp. sztab. Jolanta Batko, rzecznik policji w Limanowej.

Śledztwo prowadzi policja w Limanowej pod nadzorem prokuratury. W najbliższych dniach prokurator zarządził wykonanie sekcji zwłok obu ofiar.

"To było dobre, radosne dziecko"

Redakcja fakt.pl dotarła do rodziny Kacpra W. Jego ciocia, 70-letnia pani Barbara, nie może pogodzić się z tym, co się wydarzyło. O tragedii dowiedziała się, gdy nad domami zaczął krążyć helikopter i w okolicy pojawił się wzmożony ruch służb.

— To było dobre, radosne dziecko. Naprawdę. On nigdy nie przyszedł obok mojego domu obojętnie. Zawsze dzień dobry mówił, zawsze pomocny i uśmiechnięty — mówi wyraźnie poruszona pani Barbara.

Kobieta podkreśla, że nie dostrzegała u siostrzeńca żadnych niepokojących sygnałów. — Nie widziałam u niego oznak załamania. Nie narzekał. Śmiał się, pomagał. Ja naprawdę nie wiem, co się stało, że dopuścił się tak okropnych czynów. Tak przynajmniej ludzie mówią — dodaje.

Jednocześnie przyznaje, że trudno jej uwierzyć w ustalenia śledczych. — Ja w ogóle nie wierzę, że on to zrobił. Ludzie gadają, że on jest mordercą, Boże drogi. Jeszcze w poniedziałek rano go widziałam, jak do pracy szedł, w budowlance robił, uśmiechnięty był — relacjonuje.

Rozstanie na początku maja

Kacper i Magdalena byli parą przez co najmniej trzy lata, poznali się jeszcze w szkole średniej. Według informacji przekazanych fakt.pl do rozstania doszło na początku maja tego roku. Znajomi młodego mężczyzny sugerowali wcześniej, że nie mógł pogodzić się z zakończeniem związku.

— Podobno to ona z nim zerwała. Nie wiem, czy aż tak to przeżył… Nie potrafię tego zrozumieć — mówi ciocia Kacpra.

Pani Barbara zaznacza, że od czasu ukończenia szkoły siostrzeniec pracował zawodowo w budownictwie i nie zwierzał jej się z problemów osobistych. — Nie wtrącałam się w ich sprawy. Tyle, co widziałam, to razem chodzili, rozmawiali. Ona była w porządku dziewczyną, czasem tutaj u niego w domu bywała — dodaje.

Sąsiedzi: "Skryty, nie utrzymywaliśmy kontaktów"

Obraz Kacpra kreślony przez sąsiadów różni się od relacji cioci. Jedna z mieszkanek okolicy opisuje go jako osobę wycofaną.

— On był skryty… nie utrzymywaliśmy ze sobą kontaktów. Nawet dzień dobry nie zawsze powiedział — mówi sąsiadka rodziny W.

Ta sama kobieta charakteryzuje rodzinę jako spokojnych, przeciętnych mieszkańców okolicy. — Ojciec za granicą pracuje, matka oprócz Kacpra ma jeszcze córeczkę. Raczej spokojni z nich ludzie — dodaje. — Stała się tragedia straszna... tragedia dwóch rodzin.

Żaden z sąsiadów ani bliskich Kacpra W. nie wskazał sygnałów, które mogłyby zapowiadać narastający kryzys u młodego mężczyzny.

Kolejna strata w rodzinie

Dla rodziny Kacpra tragedia jest podwójnie bolesna. Pani Barbara ujawnia, że zaledwie dwa miesiące przed zdarzeniem pochowała swoją matkę — babcię Kacpra.

— Dwa miesiące temu pochowałam mamę, czyli babcię Kacpra, teraz przyjdzie nam chować jego samego. Nie mogę się z tym pogodzić. To wszystko jest okropne — mówi ciocia nastolatka.

Mszana Górna wciąż nie może otrząsnąć się po tragedii. Motyw zbrodni oraz dokładny przebieg wydarzeń mają zostać ustalone w toku dalszego śledztwa.

Source: Google News PL