Wojskowy z WOT podpalił znajomego syna. Ofiara walczy o życie
Mężczyzna w mundurze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej polewał benzyną dwudziestokilkulatka, który wraz z kolegą naprawiał pojazd na posesji w powiecie łęczyńskim. Następnie podłożył ogień.

Wojskowy z WOT podpalił znajomego syna. Ofiara walczy o życie
Incydent z udziałem czterdziestosiedmiolatka w mundurze miał miejsce 31 maja na terenie jednej z nieruchomości w powiecie łęczyńskim. Dwóch młodych mężczyzn w wieku ponad dwadzieścia lat zajmowało się naprawą auta, gdy na posesję wtargnął ojciec jednego z nich.
Według ustaleń śledczych z lubelskiej Prokuratury Okręgowej, żołnierz WOT wylał na drugiego z mechaników płyn łatwopalny, po czym rzucił w niego zapalonego papierosa. Zdaniem prokuratora Marcina Kozaka, sprawca dodatkowo przeszkadzał w udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowanemu.
Ranny mężczyzna trafił do szpitala z rozległymi obrażeniami ciała. Stan pacjenta lekarze określili jako ciężki – jego życie jest zagrożone.
Podejrzany został zatrzymany po krótkim pościgu. W momencie ujęcia miał promile alkoholu w organizmie. Obecnie przebywa w policyjnym areszcie. Zarzuty usłyszy prawdopodobnie we wtorek. Postępowaniem kieruje wydział wojskowy lubelskiej prokuratury okręgowej.
Dowódca jednostki podjął decyzję o usunięciu mężczyzny z szeregów terytorialnej służby wojskowej. W komunikacie przesłanym przez formację zaznaczono, że zdarzenie nie wiązało się z pełnieniem obowiązków służbowych ani realizacją zadań wojskowych.
"W naszych szeregach nie ma miejsca na postawy naruszające honor Sił Zbrojnych RP oraz wartości, jakie powinien reprezentować każdy noszący mundur" – podano w oświadczeniu. Ze względu na dobro toczącego się śledztwa wojsko nie podaje dodatkowych informacji.
Więcej szczegółów podało Gazeta.pl.
Source: Google News PL