Dwaj mężczyźni z zarzutami po ataku na prezydenta Poznania

Jeden z nich rzucił w Jacka Jaśkowiaka ciastem podczas sesji rady miasta. Grozi im do trzech lat więzienia.

Dwaj mężczyźni z zarzutami po ataku na prezydenta Poznania

Dwaj mężczyźni z zarzutami po ataku na prezydenta Poznania

Podczas wtorkowej sesji absolutoryjnej w Poznaniu dwóch mężczyzn zaatakowało prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Jeden z nich rzucił w niego tortem z bitą śmietaną. Policja zatrzymała obu i przedstawiła im zarzuty.

40-latek, który wykonał rzut ciastem, usłyszał oskarżenie o znieważenie funkcjonariusza publicznego oraz naruszenie jego nietykalności cielesnej. 22-latek odpowie za pomocnictwo w tym przestępstwie. Według ustaleń śledczych, młodszy z mężczyzn stanął przed prezydentem z transparentem, odwracając jego uwagę od sprawcy.

Obaj zostali objęci dozorem policyjnym. Muszą meldować się na komendzie trzy razy w tygodniu. Sąd nałożył też na nich zakaz zbliżania się do Jaśkowiaka oraz do urzędu miejskiego na Placu Kolegiackim na odległość mniejszą niż dwadzieścia metrów.

Za te czyny grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawę prowadzi poznańska komenda miejska. Równolegle toczy się postępowanie wykroczeniowe o zakłócenie porządku w miejscu publicznym.

Do incydentu doszło po zakończeniu raportu o stanie miasta. Grupa aktywistów wtargnęła na salę obrad. Napastnik wykrzykiwał w stronę prezydenta, że to "wotum nieufności Poznaniaków". Strażnicy miejscy obezwładnili go i wyprowadzili z sali.

Prezydent Jaśkowiak później stwierdził, że nie boi się takich ataków. Sugerował też, że za incydentem mogą stać osoby powiązane z partią Razem, wspominając wcześniejszy konflikt z posłanką Marceliną Zawiszą.

Źródło: Interia Wydarzenia

Source: Interia