Fałszerstwo kart zgonu w warszawskim prosektorium. Prokuratura umorzyła sprawę podsłuchu

Śledczy potwierdzili nieprawidłowości w Szpitalu Południowym: ktoś sfałszował 20 dokumentów uprawniających do wydania aktów zgonu. Drugie dochodzenie, dotyczące nielegalnego nagrywania w biurze prosektorium, zakończono bez wniesienia zarzutów.

Fałszerstwo kart zgonu w warszawskim prosektorium. Prokuratura umorzyła sprawę podsłuchu

Fałszerstwo kart zgonu w warszawskim prosektorium. Prokuratura umorzyła sprawę podsłuchu

Od stycznia 2023 roku warszawska prokuratura rejonowa prowadziła 32 sprawy, z których dwie wiązały się z działalnością prosektorium Szpitala Południowego – ujawnił rzecznik okręgowy Piotr Antoni Skiba.

W pierwszej sprawie podejrzewa się podrobienie dwudziestu dokumentów służących do rejestracji zgonów. Organy ścigania wystąpiły o zabezpieczenie oryginałów z archiwum USC. Jak wyjaśnił rzecznik, są to papiery czysto administracyjne, nie stanowiące części historii choroby; ich kopie znajdują się w placówce medycznej. Śledztwo jest nadal otwarte, żadna osoba nie została jeszcze oskarżona.

Druga sprawa obejmowała umieszczenie urządzenia nagrywającego w biurowym pomieszczeniu prosektorium, gdzie krewni odbierali zwłoki i dokumentację. Funkcjonariusze szybko odnaleźli sprzęt, ale okazało się, że nie zarejestrował on żadnych rozmów. Ponieważ nie stwierdzono znamion przestępstwa, a pracownik, który mógł być inwigilowany, nie wystąpił o ściganie, postępowanie przerwano w bieżącym miesiącu.

W kontekście doniesień o podsłuchu pojawiały się też głosy, jakoby personel szpitala polecał rodzinom konkretną firmę funeralną. Przesłuchani świadkowie, w tym zatrudnieni w prosektorium, oświadczyli, że tego typu działania są zakazane. Rzecznik prokuratury stwierdził, że nie znaleziono dowodów na takie praktyki.

Nadal trwa analiza materiałów pod kątem ewentualnego rozpowszechniania wizerunków zmarłych lub ludzkich szczątków – te zarzuty wcześniej nie były znane organom ścigania. W tle całej sprawy widać konflikt pomiędzy dwoma byłymi pracownikami prosektorium.

Źródło: Gazeta.pl

Source: Google News PL