Sąd apelacyjny w Rzeszowie rozpatruje sprawę strzelaniny przy ul. Siemiradzkiego
Dwóch mężczyzn odwołało się od wyroków za usiłowanie zabójstwa właścicielki mieszkania, którą postrzelono podczas odbierania lokalu. Sąd apelacyjny wyznaczył kolejny termin na wrzesień.

Sąd apelacyjny w Rzeszowie rozpatruje sprawę strzelaniny przy ul. Siemiradzkiego
Na sali rozpraw sądu apelacyjnego w Rzeszowie toczy się proces odwoławczy w sprawie brutalnego zajścia z lipca 2022 roku. Dwaj 28-letni oskarżeni – Sebastian Sz. i Mateusz M. – odwołali się od wyroków wydanych w grudniu ubiegłego roku przez sąd okręgowy.
Do zdarzenia doszło, gdy właścicielka mieszkania przy ulicy Siemiradzkiego wraz z mężem i córką Zuzanną przyszła odebrać lokal od wynajmujących. Po wcześniejszym wypowiedzeniu umowy najmu kobieta wezwała ślusarza, który miał otworzyć drzwi, jeśli lokatorzy nie opuszczą mieszkania we wskazanym terminie. Gdy fachowiec zaczął pracę przy zamku, drzwi otworzyły się od wewnątrz. Wtedy Mateusz M. skierował w stronę stojących przed wejściem osób gaz pieprzowy, a Sebastian Sz. oddał strzał z pistoletu samopowtarzalnego. Pocisk trafił Zuzannę G.-M. w rękę oraz brzuch, powodując niewydolność krążeniowo-oddechową i stwarzając realne zagrożenie dla jej życia.
W grudniu 2024 sąd pierwszej instancji skazał Sebastiana Sz. na dziesięć lat pozbawienia wolności, a Mateusza M. na osiem lat. Ponadto obaj mężczyźni zostali zobowiązani do zapłacenia solidarnie po trzysta tysięcy złotych zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej oraz po cztery tysiące złotych dla jej rodziców pełniących rolę oskarżycieli posiłkowych. Wyrok był nieprawomocny.
Prokurator w apelacji domaga się zaostrzenia kar do odpowiednio piętnastu i trzynastu lat więzienia. Obrońcy oskarżonych wniosą o uniewinnienie lub zmianę kwalifikacji prawnej. Pełnomocnik Sebastiana Sz. argumentuje, że jego klient działał w obronie koniecznej i wnioskuje o zmianę zarzutu na nieumyślne spowodowanie obrażeń. Z kolei obrońca Mateusza M. kwestionuje istnienie porozumienia między oskarżonymi, twierdząc że jego klient działał samodzielnie w celu odparcia ataku.
Podczas pierwszej rozprawy odwoławczej, która trwała ponad dwie godziny, sąd dopuścił wnioski dowodowe złożone przez prokuraturę i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Sędzia wyznaczył kolejny termin na 21 września, kiedy przesłuchani zostaną świadkowie przebywający wraz z oskarżonymi w areszcie. Jedna z tych osób miała otrzymać od Sebastiana Sz. informacje dotyczące toczącego się postępowania. Obrońcy nie sprzeciwili się temu wnioskowi, choć twierdzą że aresztowani nie mieli możliwości wzajemnych rozmów. W tej kwestii sąd zwróci się do dyrektora zakładu penitencjarnego.
W materiale dowodowym znajduje się nagranie wideo z telefonu pokrzywdzonej, które dokumentuje moment zajścia. Zapis potwierdza otwarcie drzwi od środka oraz jednoczesne użycie gazu i broni. Dodatkowo zabezpieczono korespondencję między oskarżonymi, z której wynika, że planowali oni zastosowanie gazu pieprzowego i broni palnej wobec osób przybyłych po mieszkanie. Biegli stwierdzili, że w chwili popełnienia czynu obaj mężczyźni byli poczytalni i trzeźwi. Zuzanna G.-M. cierpi na zespół stresu pourazowego w wyniku doznanych obrażeń.
Źródło: TVP Rzeszów
Source: Google News PL — Crime (pl)