Śledczy walczą o surowszą karę dla prawnika znanego z afery drogowej

Prokuratura w Olsztynie domaga się kasacji od złagodzonego wyroku dla mecenasa, który spowodował śmiertelny wypadek w 2021 roku.

Śledczy walczą o surowszą karę dla prawnika znanego z afery drogowej

Śledczy walczą o surowszą karę dla prawnika znanego z afery drogowej

Olsztyńska prokuratura zwróciła się do najwyższego oskarżyciela publicznego z prośbą o zaskarżenie wyroku wobec Pawła K. – adwokata z Łodzi, który doprowadził do tragedii na drodze w regionie warmińsko-mazurskim. Rzecznik Daniel Brodowski wyjaśnił PAP, że sąd rejonowy błędnie ocenił przebieg kolizji.

Do zdarzenia doszło 26 września 2021 roku między Barczewem a Jezioranami. Pojazd prowadzony przez obrońcę z Łodzia uderzył w drugi samochód jadący z przeciwka. W pojeździe, który został trafiony, znajdowały się dwie pasażerki w wieku 53 i 67 lat – obie zmarły.

W kwietniu 2023 sąd pierwszej instancji wymierzył mecenasowi dwuletni pobyt w zakładzie karnym oraz zakaz prowadzenia aut na pięć lat. Jednak w marcu tego roku sąd wyższej instancji zmniejszył karę do 18 miesięcy i skrócił zakaz do czterech lat.

Prokurator Brodowski wyjaśnił, że choć sprawa nie dotyczy zabójstwa ani uniewinnienia, przepisy przewidują możliwość kasacji przez Prokuratora Krajowego. Wniosek w tej sprawie został już przekazany.

Skazany nie pojawił się dobrowolnie w więzieniu i ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Funkcjonariusze dopadli go 7 maja i umieścili w areszcie w Hrubieszowie. Później przewieziono go na Pomorze Zachodnie, gdzie prowadzone jest kolejne dochodzenie.

W jego mieszkaniu wraz z żoną przechowywali nielegalne substancje. Podczas przeszukania znaleziono prawie 50 gramów suszu konopi. Para została objęta dozorem policyjnym oraz zakazem wyjazdu z kraju. Za te czyny grozi im nawet dekada za kratkami.

W trakcie badania po wypadku wykryto u Pawła K. minimalne stężenie kokainy, niewystarczające jednak do postawienia zarzutu. Na pytanie śledczych, skąd narkotyk w jego organizmie, prawnik twierdził, że nie zażywał go celowo. Dodał, że mógł dostać się do jego krwi przez szklankę, z której pił.

Więcej: Gazeta.pl

Source: Google News PL