Apelacja w sprawie śmierci ojca byłego ministra sprawiedliwości
Krakowski sąd odwoławczy bada zarzuty błędów medycznych w leczeniu Jerzego Ziobry. Adwokat rodziny domaga się unieważnienia wyroku, który oczyścił czterech lekarzy.

Apelacja w sprawie śmierci ojca byłego ministra sprawiedliwości
Przed krakowskim sądem okręgowym toczy się druga instancja procesu o możliwe zaniedbania w opiece nad Jerzym Ziobrą, ojcem byłego szefa MS. W poniedziałek obrońca rodziny zmarłego przedstawił końcowe argumenty, wzywając do kasacji decyzji sądu niższego, który uniewinnił czwórkę medyków ze Szpitala Uniwersyteckiego.
Mecenas Adam Gomoła zarzucił sędziom pierwszej instancji stronniczość. Jego zdaniem wdowa po zmarłym była traktowana z nienależytą surowością, niemal jak oskarżony, zamiast jako osoba pokrzywdzona. Prawnik podniósł także kwestię odmowy dopuszczenia zagranicznych ekspertów oraz kwestionował bezstronność biegłych, sugerując ich powiązania z oskarżonymi.
Pełnomocnik zakwestionował również rzetelność zapisów medycznych. Według niego stan chorego nie był tak dramatyczny, jak przedstawiali to obrońcy lekarzy. Medycy mieli najpierw źle rozpoznać dolegliwości, a potem zastosować niewłaściwe leczenie, co – zdaniem adwokata – przyczyniło się do zgonu. Istotne znaczenie dla apelacji mają ustalenia szwajcarskich specjalistów z Lozanny, którzy ocenili, że pacjent miał stabilną dusznicę, a lepszym rozwiązaniem byłaby operacja bypassów niż wykonana przez Krakowian angioplastyka.
Podczas rozprawy jeden z medyków oskarżonych stwierdził, że nazywanie zmarłego „ofiarą przestępstwa” jest nadużyciem. Zarzucił pełnomocnikowi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, za co został zbesztany przez sędziego, a w konsekwencji – z powodu formułowania uwag – usunięty z sali.
Prokurator wnioskował o ponowne przesłuchanie ekspertów ze Szwajcarii w celu wyjaśnienia niejasnych fragmentów opinii, lecz sąd odmówił. Zarówno przedstawiciele rodziny, jak i obrońcy lekarzy obawiali się przedłużania postępowania ze względu na zbliżający się termin przedawnienia – upływa on w połowie sierpnia. Rozstrzygnięcie w apelacji zaplanowano na 23 lipca.
Krystyna Kornicka-Ziobro w oświadczeniu przekazanym przez mecenasa podkreśliła, że nie toczy walki z całym środowiskiem lekarskim i nie jest to kwestia zemsty. – Nie szukam litości, domagam się sprawiedliwości – napisała.
Jerzy Ziobro przebywał w szpitalu UJ w czerwcu 2006 roku. Zmarł na początku lipca tego samego roku. Śledztwo prokuratorskie było dwukrotnie umarzane. W 2011 roku bliscy wnieśli prywatny akt oskarżenia przeciwko czwórce medyków. Sąd pierwszej instancji uznał ich za niewinnych. Postępowanie odwoławcze trwa od kwietnia 2018 roku.
Źródło: RMF FM
Source: RMF24