Turkuski kierowca w areszcie po śmiertelnym wypadku pod Warszawą
37-latek z Turcji został tymczasowo aresztowany po zderzeniu, w którym zginęli dwaj młodzi mężczyźni na granicy Ząbek i Zielonki.

Turkuski kierowca w areszcie po śmiertelnym wypadku pod Warszawą
W sobotę doszło do tragicznego zdarzenia na drodze między Ząbkami a Zielonką pod Warszawą. 37-letni mężczyzna z Turcji, jadąc hondą w stronę stolicy, z pasa do skrętu w prawo skręcił w lewo. W ten sposób doprowadził do czołowego uderzenia w audi.
Audi wypadło z jezdni i uderzyło w infrastrukturę drogową – słup sygnalizacji, znak oraz barierki. Pojazd rozpadł się na dwie części, a odłamki uszkodziły kolejne trzy samochody stojące w okolicy.
Trzy osoby trafiły do szpitala w ciężkim stanie. Lekarze nie byli w stanie uratować dwóch z nich – 22-letniego i 23-letniego mężczyzny.
Funkcjonariusze zatrzymali sprawcę jeszcze na miejscu. Przeprowadzona kontrola trzeźwości wykazała, że nie miał on alkoholu w organizmie.
Prokurator postawił mu zarzut spowodowania katastrofy ze skutkiem śmiertelnym. Wystąpił też do sądu o zatrzymanie podejrzanego na trzy miesiące. Sąd Rejonowy w Wołominie przychylił się do wniosku.
Mężczyzna nie przyznał się do winy i nie chciał zeznawać. Za ten czyn kodeks przewiduje karę od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło: Interia Wydarzenia
Source: Interia