Trójka funkcjonariuszy CBA usłyszała zarzuty w sprawie nielegalnego użycia systemu Pegasus

Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty trzem osobom z Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku z bezprawnym stosowaniem kontroli operacyjnej wobec adwokata i osoby z branży PR przy użyciu systemu Pegasus.

Trójka funkcjonariuszy CBA usłyszała zarzuty w sprawie nielegalnego użycia systemu Pegasus

Trójka funkcjonariuszy CBA usłyszała zarzuty w sprawie nielegalnego użycia systemu Pegasus

Śledczy z Prokuratury Krajowej postawili oskarżenia trzem pracownikom warszawskiej delegatury CBA. Dotyczą one niedozwolonego przeprowadzenia inwigilacji z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus przeciwko mecenasowi oraz drugiej osobie działającej w sektorze public relations.

Do grona podejrzanych trafiła Angela P., specjalistka z pierwszego wydziału operacyjno-śledczego, o której niepotwierdzone doniesienia prasowe podają, że obecnie zarządza całym działem prawnym biura. Pozostali to Jarosław W., dawny dyrektor delegatury, oraz Katarzyna S., była szefowa wydziału. Dwójka z nich – Jarosław W. i Katarzyna S. – otrzymała już wcześniej część zarzutów, a teraz doszły kolejne.

Z materiałów zebranych przez prokuratorów wynika, że oskarżeni działali razem, uzgodniwszy wcześniej swój plan. Pierwszy zarzut obejmuje wywarcie wpływu na wszczęcie i wielokrotne przedłużenie inwigilacji mecenasa, choć brakowało ku temu uzasadnionych przesłanek. Funkcjonariusze mieli wyciągnąć informacje z jego telefonu bez zgody sądu, omijając regulacje ustawy o CBA. Zgromadzono tam wiadomości elektroniczne, SMS-y oraz zapisy z aplikacji iMessage i WhatsApp, co stanowiło naruszenie tajemnicy zawodowej obrońcy.

Ponadto prokuratura zarzuca im fałszowanie faktów w dokumentach składanych w celu uzyskania zgody na kontrolę oraz w raportach służbowych. Śledczy uważają, że oskarżeni celowo zataili wcześniejsze, nieuprawnione przechwycenie i przeanalizowanie telefonu prawnika, wprowadzając w błąd zastępcę Prokuratora Generalnego oraz warszawskich sędziów wydających decyzje w tej sprawie.

Drugi zarzut odnosi się do analogicznych działań wobec kolejnej osoby powiązanej z PR. Również ta inwigilacja miała opierać się na materiałach zdobytych niezgodnie z prawem, bez wskazania prawdziwego źródła. Również tutaj oskarżeni mieli skłonić prokuraturę i sąd do wydania decyzji na podstawie zmanipulowanych dokumentów.

W piątek przeprowadzono przesłuchania. Żaden z trójki nie przyznał się do winy i wszyscy zrezygnowali ze składania wyjaśnień. Wobec Angeli P. zdecydowano o zastosowaniu środków wolnościowych.

Pojawienie się zarzutów wobec osoby, którą media określają jako zaufaną współpracownicę obecnego prezesa CBA, może mieć reperkusje dla komisji śledczej badającej sprawę Pegasusa, która kończy swoje prace. Jeden z jej członków przyznał dziennikarzom, że dotychczasowa kooperacja z kierownictwem biura przebiegała pomyślnie, ale nowe okoliczności wzbudzają dodatkowe wątpliwości.

Źródło: Gazeta.pl

Source: Google News PL