Tyler Robinson nie przyznaje się do winy w zabójstwie Charliego Kirka – sąd otwiera drogę do kary śmierci

23-letni Tyler Robinson odrzucił zarzuty zabójstwa Charliego Kirka na rozprawie w Utah. Sędzia dopuścił kwalifikowaną formę zarzutu, umożliwiając orzeczenie kary śmierci.

Tyler Robinson nie przyznaje się do winy w zabójstwie Charliego Kirka – sąd otwiera drogę do kary śmierci

Sąd w Utah dopuszcza karę śmierci w sprawie zabójstwa Kirka

Jak podaje RMF24, 23-letni Tyler Robinson nie przyznał się do winy podczas wtorkowej rozprawy w związku z zabójstwem Charliego Kirka, konserwatywnego aktywisty i działacza ruchu MAGA. Kirk zginął 10 września 2025 roku podczas przemówienia do wielotysięcznego tłumu na terenie Utah Valley University w Orem w stanie Utah – zastrzelony strzałem w szyję. Miał 31 lat.

Po złożeniu przez Robinsona oświadczenia o nieprzyznaniu się do winy, sędzia Tony Graf przychylił się do argumentacji prokuratury i dopuścił kwalifikowaną formę zarzutu zabójstwa, która w świetle prawa umożliwia orzeczenie kary śmierci. Prokuratorzy dysponują – według sądu – „przytłaczającymi" dowodami na to, że Robinson oddał śmiertelny strzał.

„Minęło 356 dni, odkąd Tyler Robinson zamordował Charliego Kirka. Czas, żeby on, oskarżony, został doprowadzony do sądu i postawiony przed sądem. Grał on w ruletkę balistyczną" – powiedział wczoraj prokurator Chad Grunander, cytowany przez telewizję BBC.

Zdaniem prokuratury Robinson strzelił z dachu budynku oddalonego o ponad 120 metrów od miejsca, gdzie przemawiał Kirk. Przy takim strzale mógł z łatwością chybić, raniąc lub zabijając inne osoby zgromadzone pod zadaszeniem i w jego pobliżu. Właśnie ta okoliczność – narażenie na śmierć osób postronnych – stanowi podstawę kwalifikacji zabójstwa umożliwiającej orzeczenie najwyższego wymiaru kary.

„Okoliczności te uzasadniają wniosek, że oskarżony miał świadomość obecności innych osób w pobliżu Kirka w momencie oddawania strzału" – orzekł sędzia Graf, uzasadniając swoją decyzję m.in. udokumentowanym rozmieszczeniem uczestników wiecu.

Obrońcy Robinsona próbowali zablokować ten kierunek procesu, argumentując, że prokuratura nie wykazała, iż postrzelenie Kirka realnie naraziło na niebezpieczeństwo osoby znajdujące się w jego pobliżu. Steve Burton, dyrektor Stowarzyszenia Obrońców stanu Utah, przypomniał, że sędzia mógł skierować sprawę do sądu z zarzutem zabójstwa bez kwalifikacji – za który grozi od 15 lat więzienia do dożywocia – jednak zdecydował się na surowszą formę.

Rodzina Kirka odniosła się do orzeczenia w opublikowanym oświadczeniu. „Każdy etap tego procesu niesie ze sobą ciężar wszystkiego, czego śmierć Charliego pozbawiła jego rodzinę, zwłaszcza jego dzieci, które dorastać będą bez ojca. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy nieustannie się za nas modlili, wspierali nas i trwali przy nas przez ten rok niewyobrażalnej żałoby" – głosi komunikat. Rodzina określiła decyzję sądu mianem „ważnego kroku w dążeniu do sprawiedliwości".

Rodzice zamordowanego, Robert i Kathryn Kirk, opuścili salę rozpraw na czas tej części wystąpienia prokuratora, w której szczegółowo opisywano przebieg strzelaniny. Robinson oddał się w ręce policji dzień po zamachu. Jego obrońcy nie przedstawili alternatywnych wersji wydarzeń – skupili się wyłącznie na próbach zablokowania procesu i wyeliminowania możliwości orzeczenia kary śmierci.

Source: RMF24