Zabójstwo Polaka w Worcester: Paweł J. przed sądem, odmówił zeznań
42-letni Damian B. zginął 1 września w Worcester. Podejrzany Paweł J. odmówił zeznań podczas pierwszego przesłuchania.

Polak zabity w Worcester, podejrzany rodak staje przed sądem
Do zabójstwa 42-letniego Damiana B. doszło 1 września w Worcester w Wielkiej Brytanii. Jak podaje Interia, lokalna policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie z kilkoma poważnymi ranami zagrażającymi życiu. Damian B. trafił do szpitala, gdzie lekarze nie zdołali go uratować.
Trzy dni później, 3 września, służby zatrzymały Pawła J. — 46-letniego obywatela Polski podejrzewanego o dokonanie zabójstwa. We wtorek stanął on po raz pierwszy przed sądem w ramach wstępnego przesłuchania. Odmówił składania zeznań, potwierdził jedynie swoje dane i zażądał udziału polskiego tłumacza.
Kolejne przesłuchanie Pawła J. zaplanowano na 17 listopada. Jeśli podejrzany nie przyzna się do winy, jego proces ma ruszyć w styczniu 2027 roku.
Dziennikarze Worcester News przekazali, że pod domem zabitego Polaka przy Wylds Lane mieszkańcy masowo składają kwiaty, polskie flagi i kartki pożegnalne. Na jednej z nich widnieje napis: „Spoczywaj w pokoju. Zasługiwałeś na więcej czasu, więcej wspomnień i dłuższe życie". Widać tam również bukiet przewiązany biało-czerwoną wstążką. Przedstawiciele polskiej mniejszości nie kryją szoku po nagłej śmierci Damiana B.
Sprawa ta jest kolejną głośną tragedią dotyczącą Polonii na Wyspach Brytyjskich. Wcześniej opinię publiczną poruszyła śmierć 18-letniego Henry'ego Nowaka, studenta polskiego pochodzenia. 3 grudnia 2025 roku w Southampton 23-letni Vickrum Digwa ugodził go ceremonialnym nożem, a następnie okłamał policjantów, twierdząc, że to on padł ofiarą ataku na tle rasistowskim.
Po upublicznieniu nagrań z kamer, na których widać, że przybyli na miejsce funkcjonariusze zamiast udzielić Nowakowi pierwszej pomocy, skuli go kajdankami, doszło do protestów. Jeden z policjantów miał odpowiedzieć na słowa rannego studenta słowami: „Nie wydaje mi się, chłopie". Po ogłoszeniu wyroku ojciec ofiary, Mark Nowak, stwierdził, że różnica w traktowaniu zabójcy i jego syna była „nie do zniesienia".
Source: Interia