Pilot policyjnego Black Hawka wnioskuje o dobrowolne poddanie się karze przed sądem w Ciechanowie

Dowódca śmigłowca Black Hawk złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sprawa trafi na posiedzenie sądu, grozi do 8 lat więzienia.

Pilot Black Hawka chce ugody z sądem — sprawa wraca na wokandę w Ciechanowie

Dowódca policyjnego śmigłowca Black Hawk, któremu prokuratura postawiła zarzuty w związku z incydentem z sierpnia 2023 roku, złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania pełnej rozprawy — podaje tvn24.pl. Sprawa zostanie skierowana na posiedzenie z udziałem wszystkich stron: obrońcy, prokuratora i sądu.

Incydent podczas pikniku wojskowego pod Ciechanowem

Do zdarzenia doszło 20 sierpnia 2023 roku w trakcie pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą w gminie Sołsk niedaleko Ciechanowa (Mazowieckie). Podczas lotu śmigłowiec zerwał przewód odgromowy linii energetycznej w pobliżu osób obserwujących start maszyny.

W grudniu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Płocku wniosła do Sądu Rejonowego w Ciechanowie akt oskarżenia wobec dowódcy śmigłowca. Zarzuty obejmują niedopełnienie obowiązków służbowych związanych z przelotem oraz sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym — przestępstwo zagrożone karą do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Sąd i prokurator negocjują warunki wyroku

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Płocku, sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, poinformowała, że złożenie przez oskarżonego wniosku o dobrowolne poddanie się karze skutkuje skierowaniem sprawy na posiedzenie z udziałem wszystkich stron. Zaznaczyła, że prokurator „co do zasady zgadza się na warunki wyroku skazującego, o jakie wnioskował oskarżony, z pewną modyfikacją co do środków karnych".

Jeżeli na posiedzeniu strony dojdą do porozumienia, a sąd je zaakceptuje, wyrok może zostać wydany już podczas tego samego posiedzenia. Brak ugody oznaczałby natomiast rozpoczęcie pełnego procesu w ramach rozprawy głównej.

Ani sąd, ani prokuratura nie ujawniają na razie, jaką karę proponuje dla siebie pilot. Sędzia referent ma jeszcze w tym miesiącu skierować sprawę „na termin do czynności procesowych na wrzesień lub październik tego roku" — jak podała rzeczniczka płockiego sądu okręgowego. Zaznacza ona przy tym, że sędzia zakończył właśnie zapoznawanie się z aktami, które liczą 21 tomów. Do akt dołączona jest też obszerna Instrukcja Operacyjna Lotnictwa Policji oraz opinia biegłego z zakresu lotnictwa.

Ciechanów zamiast Warszawy

Na początku lutego tego roku Sąd Rejonowy w Ciechanowie wystąpił do nadrzędnego Sądu Okręgowego w Płocku o przekazanie sprawy do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, powołując się na „zasadę ekonomii procesowej" — większość osób wzywanych na rozprawy mieszka bliżej Warszawy niż Ciechanowa. Sąd wyższej instancji wniosku nie uwzględnił i sprawa wróciła do Ciechanowa.

Śledztwo z czarną skrzynką i oględzinami

Zaraz po incydencie dochodzenie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie. Niedługo potem postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Płocku, gdzie w październiku 2023 roku powołano trzyosobowy zespół prokuratorów z doświadczeniem w badaniu wypadków lotniczych.

W toku śledztwa odczytano dane z czarnej skrzynki Black Hawka, w tym zapisy rozmów załogi i poleceń wydawanych podczas lotu. Przeprowadzono dwukrotne oględziny miejsca zdarzenia i maszyny, a także oględziny mechanoskopijne. Zebrana dokumentacja objęła m.in. dziennik pokładowy śmigłowca oraz linę odgromową przerwaną przez łopatę wirnika.

Według ustaleń postępowania, zerwanie przewodu odgromowego spowodowało szkodę Skarbu Państwa i spółki Energa Operator w wysokości nie mniejszej niż 2,7 miliona złotych. Pilot Black Hawka po zdarzeniu przeszedł na emeryturę.

Source: Google News PL — Crime (pl)

Read this article in English