Zarzuty wobec byłej prezes TK Przyłębskiej – grozi jej do 10 lat więzienia

HFPC złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez Julię Przyłębską. Była prezes TK zaprzecza naruszeniu prawa.

Zarzuty wobec byłej prezes TK Przyłębskiej – grozi jej do 10 lat więzienia

Helsińska Fundacja zawiadamia prokuraturę ws. składów Trybunału Konstytucyjnego

Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłą prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską – podaje fakt.pl. Przyłębskiej grozi do 10 lat więzienia z art. 231 § 2 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w celu osiągnięcia korzyści osobistej.

Zarzutem jest bezprawna ingerencja w skład sędziowski Trybunału. Zgodnie z danymi uzyskanymi przez Fundację, w latach 2015–2020 doszło do zmiany składu orzekającego w 885 sprawach zawisłych przed TK. W co najmniej 176 z nich decyzje o zmianie składu podjęto z powodów innych niż śmierć sędziego lub upływ jego kadencji.

Starania o uzyskanie tych informacji trwały blisko pięć lat. HFPC złożyła wniosek o dostęp do informacji publicznej już w 2020 roku i dwukrotnie wygrała sprawę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie oraz raz przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Żądane dane trafiły do Fundacji dopiero pod koniec grudnia 2025 roku.

Zebrane dane zostały skonfrontowane z listami sędziów TK kierowanymi do prezes Trybunału, korespondencją Jarosława Wyrembaka z Przyłębską oraz raportem Fundacji im. Stefana Batorego z 2017 roku, który badał tę samą kwestię.

Przyłębska odniosła się do zawiadomienia w telewizji wPolsce24, odrzucając zarzuty. – Wszystkie składy były wyznaczane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nie ma jakichś stricte wyznaczonych reguł. Mówi się o tym, że prezes TK wyznacza skład według listy alfabetycznej, ale z uwzględnieniem różnych, dodatkowych okoliczności – powiedziała.

Wyjaśniała również, że konieczne było elastyczne reagowanie na bieżące potrzeby Trybunału. – Prezes TK musi też działać dynamicznie, bo jeśli był zarzut, że załatwialiśmy za mało spraw, trzeba było reagować – w sytuacji długotrwałej nieobecności sędziego. I to są wszystko regulacje, które wynikają wprost z ustawy. Więc nigdy nie było takiej sytuacji, żeby nastąpiło naruszenie prawa – oświadczyła Przyłębska.

Odcięła się także od samej Fundacji. – Wydawałoby się, że jest to poważna organizacja, ale ja już w czasie, kiedy pracowaliśmy w Trybunale Konstytucyjnym, miałam wrażenie, że ta fundacja jednak mimo wszystko nie działa obiektywnie – stwierdziła w wPolsce24.

HFPC oceniła, że całokształt okoliczności wskazuje na wyczerpanie znamion przestępstwa z art. 231 § 2 k.k. Prokuratura nie ogłosiła dotychczas, czy podejmie dalsze kroki w tej sprawie.

Source: Google News PL

Read this article in English