Akt oskarżenia dla dziewięciu członków komisji w Ostrowi Mazowieckiej za błędne liczenie głosów

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku oskarżyła dziewięć osób z komisji w Ostrowi Mazowieckiej o nieprawidłowe przeliczenie głosów w II turze wyborów prezydenckich. Wynik Trzaskowskiego zawyżono o 101, Nawrockiego zaniżono o 100 głosów.

Akt oskarżenia dla dziewięciu członków komisji w Ostrowi Mazowieckiej za błędne liczenie głosów

Zarzuty dla komisji wyborczej w Ostrowi Mazowieckiej — 101 głosów przypisanych błędnie

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku postawiła zarzuty dziewięciu członkom obwodowej komisji wyborczej działającej w szkole podstawowej nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej — poinformował w czwartek, 24 września, komunikat prokuratury, na który powołuje się wiadomosci.gazeta.pl.

Zarzuty dotyczą niedopełnienia obowiązków podczas ustalania wyników głosowania w obwodzie 1 czerwca 2025 roku, czyli w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Prokuratura wskazuje, że członkowie komisji nieumyślnie i nieprawidłowo przeliczyli karty wyjęte z urny, co doprowadziło do błędnego ustalenia liczby głosów ważnych, nieważnych oraz oddanych na poszczególnych kandydatów.

Jak doszło do pomyłki

W grupie kart przypisanych Rafałowi Trzaskowskiemu znalazło się 101 kart z głosami faktycznie oddanymi na Karola Nawrockiego oraz jedna karta nieważna. W pakiecie kart Nawrockiego znajdowała się natomiast jedna karta z poparciem dla Trzaskowskiego. W efekcie wynik Nawrockiego zaniżono o 100 głosów, a wynik Trzaskowskiego zawyżono o 101.

Prokuratura oceniła, że doszło do wyrządzenia istotnej szkody w interesie publicznym. „Zaistniała sytuacja dotyczyła bowiem istotnych okoliczności oraz zrodziła negatywne konsekwencje dla wyborców, godząc w zasadę rzetelności przebiegu wyborów, jak również podważając gwarancje wiarygodności wyników wyborów prezydenckich" — czytamy w komunikacie prokuratury. Oskarżonym grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. W trakcie śledztwa niemal wszyscy odmówili składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

Nie tylko Ostrów Mazowiecka

Komisja z Ostrowi Mazowieckiej nie jest jedynym przypadkiem błędnego liczenia głosów podczas tegorocznych wyborów prezydenckich. Na początku października zarzuty usłyszało dziewięciu członków komisji wyborczej w Otwocku — również za odwrotne przypisanie głosów kandydatom. Do analogicznych nieprawidłowości doszło w Obwodowej Komisji Wyborczej numer 4 w Wieńcu w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie kandydatowi popieranemu przez PiS przypisano głosy należące do polityka Koalicji Obywatelskiej — zamiast 331 głosów otrzymał 466.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował, że w ramach szerszej weryfikacji sprawdzono łącznie 250 komisji wyborczych w całym kraju. Prokuratura prowadzi obecnie kilkanaście postępowań dotyczących nieprawidłowości przy liczeniu głosów. Najczęstsze uchybienia polegały na przypisaniu głosów jednego kandydata innemu oraz na rozbieżnościach między protokołami a faktycznymi wynikami głosowania.

Kontekst: wybory i ich zatwierdzenie

Wybory prezydenckie odbyły się 18 maja i 1 czerwca 2025 roku. Zwyciężył Karol Nawrocki. Po zakończeniu głosowania wpłynęły protesty dotyczące nieprawidłowości w różnych komisjach w całym kraju. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uznała dwa protesty — obejmujące łącznie 12 komisji — za zasadne, jednak bez wpływu na ostateczny wynik. Część polityków Koalicji Obywatelskiej, w tym Roman Giertych, domagała się ponownego przeliczenia wszystkich głosów, lecz do tego nie doszło. 1 lipca Sąd Najwyższy potwierdził ważność wyboru prezydenta.

Source: Google News PL

Read this article in English