Awantura na procesie Sebastiana M. w Piotrkowie – obrońca opuścił salę

Na rozprawie w Sądzie Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim doszło do awantury – obserwator krzyczał do sędzi, a nowy obrońca musiał opuścić salę.

Awantura na procesie Sebastiana M. w Piotrkowie – obrońca opuścił salę

Chaos na sali sądowej: obserwator kontra sędzia, adwokat bez uprawnień

Jak podaje wiadomosci.gazeta.pl, w poniedziałek 21 września odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Sebastiana M. przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim. Przebieg posiedzenia zakłóciły dwa incydenty – jeden formalny, drugi dramatyczny.

Do grona obrońców oskarżonego dołączył mec. Marcin Jakubowski. Dziennikarze o2.pl ustalili jednak, że adwokat przez ostatnie dwa lata był zatrudniony jako radca prawny w Grupie Azoty Police i formalnie pozostaje pracownikiem tej spółki do końca września. Polskie przepisy zabraniają jednoczesnego wykonywania pracy na etacie i obrony klienta przed sądem. Na tę niezgodność uwagę zwróciła prokurator Izabela Knapik.

Zapytany przez sąd o swoje zatrudnienie, mec. Jakubowski początkowo uchylał się od odpowiedzi. Ostatecznie potwierdził ustalenia portalu i stwierdził: „Tak, to prawda. Pozostaje mi wyłącznie opuszczenie sali". Po tych słowach opuścił salę rozpraw.

Jeszcze w trakcie posiedzenia doszło do kolejnego incydentu. Jeden z obserwatorów procesu zaczął głośno negować zeznania biegłych, krzycząc, że „proces to farsa". Sędzia Renata Folkman usiłowała go uciszyć, lecz bezskutecznie. Mężczyzna odkrzyknął: „Proszę pani, wysoki sądzie! Teraz ja mówię". Salę opuścił dopiero w momencie, gdy zauważył, że policjanci szykują się do interwencji.

Obserwator kwestionował interpretację parametrów jazdy Sebastiana M. przyjętą przez biegłych. Ci twierdzili, że oskarżony poruszał się z prędkością wystarczającą do przegrzania opon, co miało wpłynąć na stabilność pojazdu. Biegli wskazali też, że BMW uderzyło w samochód marki Kia, powodując śmierć trzech osób.

Do tragicznego wypadku doszło 16 września 2023 roku w pobliżu miejscowości Sierosław w powiecie piotrkowskim. BMW zderzyło się wówczas z pojazdem, którym jechało małżeństwo z pięcioletnim dzieckiem – cała trójka zginęła. Sebastian M. wkrótce po wypadku wyjechał do Niemiec, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Do Polski sprowadzono go w maju 2025 roku w drodze ekstradycji.

Source: Google News PL

Read this article in English