Byli menedżerowie Orlenu przed sądem w sprawie strat 1,5 mld zł

Trzej byli członkowie zarządu Orlenu i spółki OTS stanęli przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie dotyczącej strat 1,5 miliarda złotych. Prokuratura oskarża ich o zawarcie niekorzystnych kontraktów na ropę naftową.

Byli menedżerowie Orlenu przed sądem w sprawie strat 1,5 mld zł

Proces „afery OTS" ruszył w Warszawie

Dziennik Gazeta Prawna ustaliła, że sprawa trzech osób oskarżonych w związku z działalnością Orlen Trading Switzerland (OTS) została zarejestrowana w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Sędzią przydzielonym do prowadzenia postępowania jest Dariusz Łubowski. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Oskarżeniu podlegają: Michał R. — były członek zarządu Orlen SA, Marcin O. — były członek zarządu OTS GmbH, oraz Filip W. — były dyrektor wykonawczy obu spółek. Prokuratura zarzuca im wyrządzenie szkody w kwocie 378 milionów dolarów (równowartość 1,5 miliarda złotych) poprzez zawarcie trzech niekorzystnych kontraktów na zakup ropy naftowej w okresie od sierpnia do grudnia 2023 roku.

Filip W. dodatkowo usłyszał zarzut ukrywania swojego majątku przed zajęciem „na poczet obowiązku naprawienia szkody". Grozi im kara do 25 lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia trafił z Prokuratury Regionalnej w Warszawie do sądu okręgowego na początku sierpnia 2024 roku.

Czwarta osoba zaangażowana w śledztwo — Samer A., były prezes zarządu OTS GmbH — została wyłączona z tego postępowania do odrębnego procesu. Mężczyzna poszukiwany jest zarówno przez polskie władze, jak i przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, do którego Prokuratura Regionalna w Warszawie wnioskowała o jego ekstradycję.

Transakcja na „Alexem" Tse

Według relacji „Financial Times", skandal rozwinął się w wyniku zaangażowania Samery A. i Kam Ho „Alexa" Tse, założyciela spółki Hannon International z siedzibą w Dubaju. Pod koniec listopada 2023 roku mieli oni spotkać się podczas przyjęcia na łodzi towarzyszącego Grand Prix Formuły 1. Wtedy Samer A. miał polecić Tse załatwienie dostawy wenezuelskiej ropy dla Orlenu.

OTS podpisał umowę na zakup około sześciu milionów baryłek ropy z Wenezueli. Kontrakt wymagał prepłaty stanowiącej dwie trzecie całkowitej transakcji — 230 milionów dolarów. Jednak państwowy wenezuelski koncern PDVSA wymagał opłat w kryptowalucie USDT, co pozwalało na obejście amerykańskich sankcji.

Po otrzymaniu środków Tse przystąpił do wymiany na kryptowalutę. Jego firma zobowiązała się dostarczyć ropę w trzech transzach do 19 grudnia 2023 roku. Jednak część pieniędzy utknęła podczas wymiany w zarejestrowanych w Dubaju spółkach, a pośrednicy nie byli w stanie zapewnić obiecanej ropy.

Straty i prowadzone postępowanie arbitrażowe

W marcu 2024 roku OTS pod nowym kierownictwem wypowiedziało kontrakt. Według „Financial Times" Orlen nadal próbuje odzyskać 230 milionów dolarów jako prepłatę, a spór pozostaje przedmiotem postępowania arbitrażowego. Hannon twierdzi jednak, że nie dysponuje równoważną kwotą.

Głośno o sprawie zrobiło się w 2024 roku, kiedy to Orlen dokonał odpisu w skonsolidowanym wyniku w wysokości 1,6 miliarda złotych. Jednocześnie spółka zwróciła uwagę na fakt, że w latach 2018–2023 zawarła ponad tysiąc transakcji zakupu ropy naftowej na kwotę ponad 100 miliardów złotych bez konieczności dokonywania prepłat.

Materiały medialne z 2024 roku wskazywały, że wewnętrzne służby bezpieczeństwa Orlenu już w 2022 roku ostrzegały przed Samerem A. Według portalu Onet i „Rzeczpospolitej" pochodzący z Libanu mężczyzna był podejrzewany o kontakty z organizacją Hezbollah oraz zamieszanie w nielegalny obrót ropą z Iranu.

Stanowisko byłego prezesa Orlenu

W połowie września 2024 roku Premier Donald Tusk zapowiedział, że poprosi prokuratora generalnego o przedstawienie pełnej informacji o postępowaniu dotyczącym OTS. Określił sprawę jako „wstyd na cały świat" i jeden z największych skandali w historii kraju.

Były prezes Orlenu Daniel Obajtek twierdził dziennikarzom w Parlamencie Europejskim, że prokuratura prowadzi sprawę już trzy lata. Podkreślił, że nie czuje się za nią odpowiedzialny — „gdybym był odpowiedzialny, to miałbym zarzuty". Zaznaczył, że Orlen miał pod sobą około 300 podległych koncernowi spółek, realizujących tysiące transakcji miesięcznie, które nie były analizowane przez centralny zarząd. Obajtek podkreślił konieczność wyjaśnienia sprawy przez obecne władze.

Source: Dziennik Gazeta Prawna

Read this article in English