Ihor M. trafił do aresztu po ataku nożem w klasztorze w Jarosławiu

Sąd Rejonowy w Jarosławiu zdecydował o trzymiesięcznym tymczasowym areszcie dla Ihora M., podejrzanego o zabójstwo księdza i atak na cztery inne osoby w klasztorze Benedyktynek.

Ihor M. trafił do aresztu po ataku nożem w klasztorze w Jarosławiu

Areszt dla podejrzanego o atak nożem w klasztorze Benedyktynek

Sąd Rejonowy w Jarosławiu zdecydował w sobotę o tymczasowym areszcie dla Ihora M. – podejrzanego o śmiertelny atak nożem na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek. Jak podaje polskieradio24.pl, posiedzenie aresztowe rozpoczęło się o godz. 13.30.

Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu poinformowała podczas konferencji prasowej, że sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie wykonywanym w warunkach szpitalnych, ponieważ jego stan zdrowia uniemożliwił doprowadzenie go na posiedzenie.

Ihor M. zostanie umieszczony w placówce medycznej posiadającej oddział o tzw. „wzmocnionym zabezpieczeniu". Takie oddziały wyposażone są w całodobowy monitoring, kraty w oknach, wzmocnione drzwi, śluzy bezpieczeństwa oraz elektroniczne systemy kontroli dostępu. Poza wykwalifikowaną kadrą medyczną stale obecni są tam pracownicy ochrony. Prokuratura nie ujawniła, w jakiej konkretnie placówce trafi.

Dziewięć ran na ciele ofiary

Prokuratura potwierdziła, że dysponuje już wstępnymi wynikami sekcji zwłok duchownego, który zginął podczas ataku. Na ciele księdza stwierdzono dziewięć ran, z których osiem było następstwem zadanych ciosów.

Do ataku doszło w czwartek przed południem. Ihor M. wszedł na teren klasztoru, zabrał z klasztornej kuchni nóż i zaatakował nim pięć osób – czterech mężczyzn i kobietę. Ksiądz, który próbował powstrzymać napastnika, zmarł. Dwie osoby w stanie ciężkim pozostają w szpitalu w Jarosławiu – według Harasz-Wołoszyn ich stan od piątku nie uległ pogorszeniu. Ranna kobieta przebywa w szpitalu w Przeworsku. Piąta z zaatakowanych osób opuściła szpital w Przemyślu jeszcze w czwartek wieczorem.

Zarzuty i opinia psychiatryczna

W piątek prokuratura postawiła Ihorowi M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Zarzutów nie zdołano jednak ogłosić podejrzanemu ani go przesłuchać – biegli psychiatrzy stwierdzili u niego „ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne".

Harasz-Wołoszyn zastrzegła, że dotychczasowa opinia biegłych nie rozstrzyga o poczytalności podejrzanego w chwili ataku. Kwestia ta zostanie oceniona w kolejnej opinii, po zebraniu materiału dowodowego i przeprowadzeniu czynności z jego udziałem. Motyw działania Ihora M. pozostaje nieznany.

Droga do Jarosławia przez Niemcy

Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna wjechał do Polski z Niemiec w nocy 23 września przez przejście graniczne w Świecku. Zamierzał przekroczyć granicę z Ukrainą w Korczowej. Jego samochód nie posiadał jednak obowiązkowego ubezpieczenia OC, więc Ihor M. zostawił pojazd w Korczowej, a do Jarosławia dojechał prywatnym autem – podwieziony przez przypadkowe osoby. Samochód poddano oględzinom i zabezpieczono na potrzeby śledztwa. Prokuratura nie dysponuje informacjami, czy osoby, które go przewiozły, zostały już przesłuchane.

Śledczy przesłuchali funkcjonariuszy Straży Granicznej mających kontakt z Ihorem M., a także bezpośrednich świadków ataku i poszkodowanych, których stan zdrowia na to pozwalał. Przy rozstrzyganiu wniosku o areszt sąd uwzględnił między innymi grożącą podejrzanemu karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. Najprawdopodobniej w poniedziałek zapadnie decyzja, czy przejmie je Prokuratura Okręgowa w Przemyślu.

Source: Google News PL — Crime (pl)

Read this article in English