Kasacja w sprawie zabójstwa gen. Papały przed Sądem Najwyższym w grudniu
Sąd Najwyższy rozpozna 3 grudnia kasację prokuratury od wyroku uniewinniającego Igora M. ps. Patyk w sprawie zabójstwa byłego komendanta głównego Policji Marka Papały z 1998 roku.

Rozprawa kasacyjna wyznaczona
Sąd Najwyższy rozpozna na początku grudnia kasację prokuratury od wyroku, którym uniewinniono Igora M. ps. Patyk od zarzutu zabójstwa byłego komendanta głównego Policji Marka Papały w 1998 roku — poinformowała Dziennik Gazeta Prawna, powołując się na zespół prasowy Sądu Najwyższego. Rozprawę wyznaczono na 3 grudnia w Izbie Karnej. Przewodniczącym składu orzekającego będzie sędzia Jarosław Matras, wspólnie z sędziami Waldemarem Płóciennik i Małgorzatą Wąsek-Wiaderek.
Kasację złożyła prokuratura krajowa z Łodzi. Prokurator Mariusz Jaworski, oskarżający przez lata w tym procesie, zakwestionował sposób, w jaki sąd apelacyjny ocenił zarzuty prokuratury. W piśmie do SN wskazano, że sąd odwoławczy „zaniechał wszechstronnej oceny i rzetelnej analizy szeregu zarzutów" i przedstawił swoje stanowisko w sposób „ogólnikowy".
Rozpoznanie kasacji nie oznacza automatycznie ponownego procesu ani zmianę prawomocnego rozstrzygnięcia. Sąd Najwyższy oceni jedynie zasadność zarzutów podniesionych w nadzwyczajnym środku zaskarżenia.
Historia zabójstwa i śledztwa
Marek Papała kierował polską Policją od stycznia 1997 do stycznia 1998 roku. Został zastrzelony 25 czerwca 1998 przy ulicy Rzymowskiego w Warszawie — w zaparkowanym przed swoim blokiem samochodzie. Sprawa pozostaje jedną z najgłośniejszych nierozwiązanych zbrodni w historii III RP.
Śledztwo trwało wiele lat. Początkowo prowadziła je Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, a w 2009 roku przekazano je prokuraturze w Łodzi. Śledczy badali kilkanaście wersji wydarzeń i przesłuchali setki świadków.
Warszawska prokuratura oskarżyła początkowo Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. ps. Słowik. Proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwał od lutego 2010 do lipca 2013 roku i zakończył się uniewinnieniem obu oskarżonych.
Wersja łódzkiej prokuratury
Łódzka prokuratura przyjęła w 2012 roku inną wersję — że zabójstwo było skutkiem napadu rabunkowego. Według jej ustaleń kilka osób miało próbować ukraść samochód generała, a Igor M. miał oddać śmiertelny strzał. Sąd pierwszej instancji w październiku 2020 roku uniewinnił jednak Igora M., nie uznając tej wersji za udowodnioną.
W uzasadnieniu wyroku sąd ocenił, że hipoteza przypadkowego naciśnięcia spustu była „mało prawdopodobna, a więc mało wiarygodna".
Rola świadka koronnego i apelacja
W postępowaniu odwoławczym kluczową rolę odegrała wiarygodność świadka koronnego — Roberta P., byłego członka grupy przestępczej, do której miał należeć Igor M. Sąd Apelacyjny w Warszawie w listopadzie 2023 roku utrzymał uniewinnienie, stwierdzając, że „świadek ten modyfikuje swoje zeznania bez większych kłopotów".
Sędzia Dorota Tyrała wskazała, że zeznania świadka nie stanowiły wystarczającego dowodu do przypisania oskarżonemu winy. „W sprawie zachodzą poważne wątpliwości i te wątpliwości nie mogą doprowadzić do wyroku innego, niż uniewinnienie" — uzasadniała.
Sąd apelacyjny uchylił natomiast część rozstrzygnięć dotyczących innych zarzutów związanych z kradzieżami samochodów i przekazał je do ponownego rozpoznania.
Stanowisko obrony i oskarżonego
Igor M. nigdy nie przyznawał się do zabójstwa. W oświadczeniu przekazanym sądowi apelacyjnemu napisał: „Zostałem obsadzony w roli zabójcy gen. Papały. Nie znam osoby, która dokonała tego morderstwa. Proszę o uniewinnienie".
Jego obrońca, mec. Grzegorz Cichewicz, podkreślał, że wyroki potwierdzają stanowisko obrony — że Igor M. i pozostali oskarżeni nie mieli związku z zabójstwem generała.
Source: Dziennik Gazeta Prawna