Policja publikuje nagranie z zatrzymania przy TK, odrzuca zarzuty agresji

Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z piątkowej interwencji przy ulicy Marszałkowskiej. Mężczyzna stawił opór i próbował uciec; policjantka trafiła do szpitala.

Policja publikuje nagranie z zatrzymania przy TK, odrzuca zarzuty agresji

Interwencja przy Trybunale Konstytucyjnym

Komenda Stołeczna Policji (KSP) opublikowała w piątek nagranie z działań mundurowych przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Interwencja miała miejsce podczas protestu przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Według policji nagranie z kamery nasobnej jednego z funkcjonariuszy pokazuje rzeczywisty przebieg zdarzenia, które — jak wskazuje KSP — znacznie różni się od relacji rozpowszechnianych przez polityków PiS i prawicowe media.

Przebieg zdarzenia

Nagranie prezentuje moment, gdy dwaj policjanci podchodzą do mężczyzny stojącego przy przejściu dla pieszych. Funkcjonariusze proszą go o okazanie dokumentu tożsamości; mężczyzna konsekwentnie odmawia odpowiedzi. Według komunikatu KSP od samego począt mężczyzna stawiał opór zarówno bierny, jak i czynny, nie wykonując poleceń mundurowych i odmawiając podania danych osobowych.

W pewnym momencie mężczyzna staje się agresywny, odpycha policjantów i próbuje uciec w kierunku budynku przy ulicy Marszałkowskiej. Podczas zatrzymania naruszyła nietykalność cielesną interweniującej policjantki, która doznała obrażeń wymagających pomocy medycznej i trafiła do szpitala.

Policja odrzuca twierdzenia o agresji mundurowych

Jak wyjaśnia KSP w wydanym oświadczeniu, zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż. Służby wskazują też, że osoby przebywające w budynku, w który próbował się ukryć mężczyzna, utrudniały prowadzenie interwencji, nie reagując na polecenia policjantów i potęgując poczucie zagrożenia.

„Publikowane nagranie pozwala zapoznać się opinii publicznej z przebiegiem interwencji, zamiast opierać jej ocenę wyłącznie relacjach i komentarzach, z których część może mieć na celu celowe rozpowszechnianie dezinformacji" — czytamy w komunikacie komendy.

Policja podkreśliła również, że wbrew rozpowszechnionym twierdzeniom — zatrzymany mężczyzna „nie ma rany ciętej głowy", a policja nie blokowała mu kontaktu z adwokatem. Mężczyzna od samego początku odmówił komunikowania się z prawnikiem; zmienił zdanie dopiero podczas pobytu w areszcie.

Komentarze polityków

Do incydentu odniósł się w piątek Jarosław Kaczyński, sugerując, że doszło do „siłowego ataku na biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Borowskiego". Polityk PiS mówił o „poturbowanych współpracownikach" i „powybijanych szybach", oskarżając władzę o posługiwanie się przemocą i agresją.

Donald Tusk zaznaczył natomiast, że polityczną odpowiedzialność za „wzrost agresji" ponoszą Karol Nawrocki i prezes PiS. Szef rządu wskazał, że mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę; zatrzymany odpowie przed sądem.

Source: Google News PL — Crime (pl)

Read this article in English