Prokuratura umorzyła śledztwo ws. fałszywych zeznań Lecha Wałęsy o teczkach Kiszczaka
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie ws. fałszywych zeznań w sprawie teczek Kiszczaka.

Umorzenie śledztwa ws. Wałęsy i teczek Kiszczaka
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie — poinformował portal fakt.pl. Postępowanie dotyczyło składania fałszywych zeznań w sprawie tzw. teczek Kiszczaka.
Komunikat w tej sprawie prokuratura opublikowała w czwartek, 24 września. Śledztwo związane było z przesłuchaniem Wałęsy z 13 kwietnia 2016 roku, przeprowadzonym w ramach postępowania dotyczącego autentyczności dokumentów odnalezionych w domu wdowy po Czesławie Kiszczaku.
Podczas tego przesłuchania byłemu prezydentowi okazano odręcznie sporządzone dokumenty z podpisami „Bolek" lub „Lecha Wałęsa". „Poza jednym dokumentem zaprzeczył, że sporządził lub podpisał okazywane mu dokumenty" — przekazał prokurator Wojciech Sitek.
Podstawę zarzutów stanowiła opinia biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, z której wynikało, że znaczna większość dokumentów z teczek Kiszczaka oraz widniejących na nich podpisów „Bolek" została sporządzona przez Wałęsę. Prokuratura zakwestionowała jednak wartość dowodową tej ekspertyzy.
„Biegli nie mogli mieć pewności, że zapisy te faktycznie nakreślił Lech Wałęsa. Biegłym bowiem nie przekazano tzw. wpływowych prób pisma, a więc tekstu nakreślonego przez Lecha Wałęsę na polecenie w obecności prokuratora lub policjanta" — wyjaśnił prokurator Sitek. Dodał, że odnośnie do większości dokumentów z różnych urzędów Wałęsa, któremu je wcześniej okazano, zaprzeczył, że je nakreślił.
Prokurator prowadząca sprawę uznała, że nie ma dowodów pozwalających przyjąć ze stuprocentową pewnością, iż materiał porównawczy rzeczywiście pochodził od Lecha Wałęsy. Wskazano również na błędy metodologiczne popełnione przy sporządzaniu ekspertyzy.
„Wszelkie ewentualne błędy Lecha Wałęsy w zakresie potencjalnej możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej za wcześniejsze fałszywe zeznania złożone przed jakimkolwiek sądem albo prokuratorem prokurator uznała usprawiedliwione" — cytował Sitek. Ocena ta wykluczyła przedstawienie byłemu prezydentowi zarzutu w brzmieniu sformułowanym w toku postępowania, niezależnie od tego, czy zeznania złożone 13 kwietnia 2016 roku były rzeczywiście nieprawdziwe.
Źródłem oficjalnych informacji w sprawie pozostaje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Source: Google News PL