Prokuratura żąda aresztu dla czterech menedżerów Orlenu w sprawie cen paliw

Prokuratura krajowa złożyła wnioski o aresztowanie czterech z pięciu zatrzymanych byłych i obecnych menedżerów Orlenu. Podejrzewani są o bezprawne zaniżanie cen paliw w okresie przedwyborczym 2023 r., co miało spowodować szkodę na kwotę 4,1 mld zł.

Prokuratura żąda aresztu dla czterech menedżerów Orlenu w sprawie cen paliw

Prokuratura domaga się aresztu dla czterech osób z Orlenu

Prokuratura Krajowa skierowała w środę do sądu cztery wnioski o zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci aresztowania. Wnioski dotyczą byłych i obecnych menedżerów Orlenu zatrzymanych w śledztwie dotyczącym podejrzenia bezprawnego zaniżania cen paliw – poinformował prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Piąta osoba z grupy pięciu zatrzymanych otrzymała wolnościowe środki zapobiegawcze.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała podejrzanych w poniedziałek. Wśród nich znalazł się były członek zarządu spółki z lat 2018–2024. Zarzuty dotyczą prowadzonego od ponad dwóch lat śledztwa, które obejmuje okres od sierpnia do listopada 2023 r. – czasu poprzedzającego wybory parlamentarne.

Według minister sprawiedliwości Waldemara Żurka, w spółce od sierpnia 2023 r. dochodziło do "celowego, bezprawnego manipulowania ceną paliwa". Działania miały na celu osiągnięcie niższych cen na dystrybutorach. Manipulacja cenami odbywała się bez żadnych przesłanek ekonomicznych – rynek paliw europejski i światowy nie wskazywał na możliwość obniżek. Ponadto podejrzewani naruszyli wewnętrzne procedury Orlenu, które muszą być przestrzegane przy zmianach cen.

Następstwem bezprawnych działań było wyczerpanie zapasów paliwa na ponad 600 stacjach Orlenu. Spółka wydała zalecenie, by pracownicy informowali klientów o "awariach dystrybutorów". Prokuratura określiła majątkową stratę wynikłą z działań podejrzanych: biegli oszacowali ją na 4 miliardów 100 milionów złotych.

Sprawa dotyczy artykułu 296 Kodeksu karnego – wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym. Przestępstwo to zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Ponieważ jednak stwierdzono szkodę w wielkich rozmiarach, maksymalna kara wynosi 25 lat więzienia.

Śledztwo wszczęła w январе 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Płocku, gdzie ma siedzibę główny zakład Orlenu. Po pięciu miesiącach, w maju 2024 r., Prokuratura Krajowa w Łodzi przejęła sprawę ze względu na jej wagę i zakres materiału dowodowego. W marcu 2024 r. ABW przeszukała biura koncernu w Płocku, Warszawie i Gdańsku, zabezpieczając 73 gigabajty dokumentów elektronicznych i 2 terabajty korespondencji mailowej.

Dziennik Gazeta Prawna podał, że minister Żurek zaznaczył – sprawa ma charakter rozwojowy, co oznacza możliwość postawienia kolejnych zarzutów.

Source: Dziennik Gazeta Prawna

Read this article in English