Sąd Najwyższy oddalił skargę obrony Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman
SN oddalił skargę obrońców Adama Z., uznając ją za próbę zastąpienia apelacji. Sprawa trafi ponownie przed Sąd Okręgowy w Poznaniu.

Sąd Najwyższy: skarga obrony Adama Z. wyszła poza granice nadzwyczajnego środka zaskarżenia
Sąd Najwyższy 9 września oddalił skargę obrońców Adama Z. na wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który w marcu 2026 r. uchylił trzecie uniewinnienie oskarżonego i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd okręgowy. Pisemne uzasadnienie postanowienia opublikowano w czwartek na stronie SN — informuje RMF24.
Sędzia SN Paweł Kołodziejski wskazał w uzasadnieniu, że „analiza treści podniesionego zarzutu, jak i części motywacyjnej skargi prowadzi do wniosku, że jej autorzy nie dostrzegają ograniczeń tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, traktując go jako sui generis 'superapelację'". Zdaniem SN obrońcy nie domagali się zbadania, czy stwierdzone przez sąd odwoławczy uchybienia dawały podstawę do uchylenia wyroku uniewinniającego — lecz oczekiwali weryfikacji, czy te uchybienia w ogóle zaistniały.
SN podkreślił, że celem skargi nie jest dublowanie kontroli przeprowadzonej przez sąd apelacyjny, lecz eliminowanie bezpodstawnego wydawania przez sądy II instancji orzeczeń uchylających wyroki I instancji w sytuacji, gdy rozstrzygnięcie mogło zapaść w postępowaniu odwoławczym. Zarzuty obrony wykroczyły — w ocenie SN — poza tę funkcję.
Przebieg sprawy od zaginięcia do kolejnego rozpoznania
Ewa Tylman zaginęła w listopadzie 2015 r. Jej ciało wyłowiono z Warty kilka miesięcy później; biegli nie byli w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci ze względu na znaczny rozkład zwłok.
Według aktu oskarżenia 23 listopada 2015 r. Adam Z. zepchnął Ewę Tylman ze skarpy, a następnie nieprzytomną wrzucił do wody. Sąd Okręgowy w Poznaniu trzykrotnie uniewinnił go od zarzutu zabójstwa i za każdym razem nie dopatrzył się podstaw do uznania go za winnego nieudzielenia pomocy kobiecie.
Od trzeciego uniewinnienia, wydanego w marcu 2025 r., apelację złożyli zarówno prokuratura, jak i pełnomocnik ojca Ewy Tylman — domagając się uchylenia nieprawomocnego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Apelacyjny: kluczowy dowód z przesłuchania z 2 grudnia 2015 r.
W marcu 2026 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający i przekazał sprawę sądowi okręgowemu do czwartego rozpoznania. Sędzia Diana Książek-Pęciak wyjaśniała wówczas, że apelacja nie kwestionowała uniewinnienia od zarzutu zabójstwa — jej przedmiotem był wyłącznie zarzut nieudzielenia pomocy.
Kluczowym punktem sporu było dopuszczalność dowodu z wyjaśnień oskarżonego złożonych 2 grudnia 2015 r., podczas przesłuchania odbytego bez obecności obrońcy. Obrońcy podnosili, że Adam Z. od wielu godzin nie spał, co naruszyło jego prawo do obrony. SA nie podzielił tej oceny: z protokołów zatrzymania i przesłuchania nie wynikało, by oskarżony żądał obecności obrońcy, a funkcjonariusze policji próbowali się z obrońcą skontaktować. Sąd apelacyjny uznał dowód nie tylko za dopuszczalny, lecz również za wiarygodny.
Obrona zapowiadała skargę, SN ją oddalił
Obrońca Adama Z., mec. Piotr Jóźwiak, już po wyroku SA zapowiadał możliwość wniesienia skargi do SN. „Cały czas konsekwentnie uważamy, że prawo do obrony i zasada domniemania niewinności muszą funkcjonować i muszą znaleźć zastosowanie w tej sprawie" — mówił wówczas mecenas Jóźwiak.
Skarga została wniesiona w czerwcu br. Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego od wyroku sądu odwoławczego uchylającego wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania stronom przysługuje skarga do Sądu Najwyższego.
Po oddaleniu skargi przez SN sprawa Adama Z. trafi przed Sąd Okręgowy w Poznaniu po raz czwarty.
Source: RMF24