Zatrzymany w pobliżu TK postawiony przed prokuraturą. Policja żąda aresztu

Mężczyzna zatrzymany w piątek przy Trybunale Konstytucyjnym usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza i wywierania wpływu na jego czynności. Policja wnioskuje o jego tymczasowe aresztowanie.

Zatrzymany w pobliżu TK postawiony przed prokuraturą. Policja żąda aresztu

Mężczyzna postawiony przed sądem — policja wnioskuje o areszt

Piotr W. został zatrzymany w piątek 7 czerwca w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego na warszawskiej ul. Marszałkowskiej. Według wiadomosci.wp.pl będzie przewieziony do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, gdzie odbędą się dalsze czynności procesowe oraz przesłuchanie. Policja planuje złożyć wniosek o tymczasowe aresztowanie.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba potwierdził, że zatrzymany zostanie przekazany prokuratorowi dyżurnemu. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty na podstawie artykułu 224 w połączeniu z artykułem 222 Kodeksu karnego — dotyczą one wywierania wpływu na czynności funkcjonariuszy oraz naruszenia ich nietykalności cielesnej.

Przebieg zatrzymania i znalezione przedmioty

Policjanci zabezpieczający zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym zatrzymali mężczyznę po tym, jak — według policji — zaatakował funkcjonariuszkę. Kobieta doznała urazu głowy i trafiła do szpitala. W sobotę Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z kamery jednego z interweniujących funkcjonariuszy, na którym widać, że mężczyzna nie reaguje na żądanie okazania dokumentu, następnie odpycha policjantów i ucieka. Funkcjonariusze obezwładniają go w przedsionku lokalu przy tej samej ulicy. Podczas przeszukania przy zatrzymanym znaleziono nóż.

Na nagraniu słychać kryki: "Napadli na mnie" oraz "Dusisz mnie". Policja opublikowała również zapis rozmowy zatrzymanego, w którym miał stwierdzić, że nie zna swojej adwokatki.

Stanowisko obrony i zażalenie

Adwokaci Bartosz Malewski i Magdalena Prządka-Leszczyńska zawiadomili, że złożyli wniosek o pełny dostęp do akt postępowania oraz prawo do ich fotokopii. Planują przesłuchać członków zespołu ratownictwa medycznego, którzy przewozili zatrzymanego karetką do szpitala. Obrona zapowiedziała także zażalenie na sposób prowadzenia postępowania w ciągu siedmiu dni od zatrzymania.

Piotr W. wydał oświadczenie, w którym domagał się kontaktu z żoną i ustanowionymi przez nią obrońcami. Twierdził, że nie otrzymał kopii protokołu zatrzymania ani informacji o planowanych czynnościach. Skarżył się na silny ból głowy, osłabienie i rany, kwestionując jednocześnie zakres udzielonej mu pomocy medycznej. Komenda Stołeczna Policji zaprzeczyła informacjom o cięciu na głowie zatrzymanego.

Polityczna kontekst i manifestacja

Przebieg zatrzymania krytykował numer przywódca Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Marek Jakubiak oświadczył, że był świadkiem pobicia mężczyzny. Marek Suski powołując się na relacje świadków, twierdził, że Piotr W. miał być podduszany i stracić przytomność. W piątek wieczorem do Komendy Stołecznej Policji przyjechali prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz posłowie jego partii.

W sobotę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego doszło do manifestacji związanej ze sporem politycznym wokół TK. W jej uczestników byli m.in. Jarosław Kaczyński oraz szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker. Część protestujących przeszła następnie przed Komendę Stołeczną Policji, skandując hasło "uwolnić Piotra".

Stanowisko ministerstwa spraw wewnętrznych

Marcin Kierwiński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, opublikował w sobotę wieczorem na platformie X oświadczenie: "Każdy, kto atakuje lub znieważa policjanta, będzie za to odpowiadał z całą surowością prawa. Bez wyjątków. Bez taryfy ulgowej".

Source: Google News PL — Crime (pl)

Read this article in English