Sąd wydłużył wyrok za zabójstwo Henry'ego Nowaka do 25 lat
Sąd apelacyjny w Southampton zaostrzył wyrok dla 23-letniego Vickruma Digwy w sprawie morderstwa studenta Henry'ego Nowaka. Minimalny okres odsiadki wydłużono z 21 do 25 lat.

Apelacja prokuratury przychylona
Według wiadomosci.gazeta.pl Sąd Apelacyjny w Southampton wydłużył w czwartek (5 października) minimalny okres odsiadki dla 23-letniego Vickruma Digwy z 21 do 25 lat. Digwa został skazany na dożywocie w czerwcu za zabójstwo studenta Henry'ego Nowaka, które doszło do skutku 3 grudnia 2025 roku w Southampton. Apelację od wyroku złożyły obie strony — obrona domagała się niższej kary, a zastępczyni prokuratora generalnego uważała wymiar za zbyt pobłażliwy.
W uzasadnieniu orzeczenia sędziowie stwierdził, że "minimalny wymiar kary wynoszący 21 lat nie odzwierciedlał w wystarczającym stopniu ogólnej wagi tego morderstwa. Był on nie tylko łagodny, ale wręcz nadmiernie łagodny". Sąd apelacyjny przychylił się zatem do stanowiska prokuratury.
Przebieg morderstwa
Do zabójstwa doszło wieczorem 3 grudnia 2025 roku, gdy Nowak wracał z pubu do akademika i nagrywał krótkie filmiki dla znajomych. Na jednym z nich widać początek interakcji z Digwą. Nowak mówił: "jesteś złym człowiekiem, powiedz, że jesteś złym człowiekiem", a Digwa odpowiedział, że "jest złym człowiekiem". Chwilę później 23-latek próbował wyrwać Nowakowi telefon, a w trakcie szarpaniny wyciągnął kirpan, długi sikhijski nóż i zadał pięć ciosów.
Po ataku na miejsce przyjechał patrol policji. Digwa wówczas oskarżył rannego o napaść oraz znieważenie na tle rasowym. Policjanci nie zauważyli poważnych obrażeń i założyli kajdanki Nowakowi. Student powiedział, że został dźgnięty nożem i nie może oddychać, jednak słowa te zostały zignorowane. Henry Nowak zmarł krótko po ujęciu przez patrol.
Działania służb pod kontrolą
Sędzia William Mousle podkreślił, że "funkcjonariusze policji w stresujących okolicznościach musieli podjąć szybkie decyzje". Niezależny Urząd do spraw Postępowania Policji zbada, czy dwaj policjanci dopuścili się rażącego naruszenia dyscypliny. Po wyroku w Southampton doszło do zamieszek — ponad tysiąc protestujących ruszyło na lokalny komisariat. Funkcjonariusz, który zignorował wołania o pomoc, ostatecznie sam zrezygnował ze służby.
Source: Google News PL — Crime (pl)