17-latek pobity na Wyspie Słodowej we Wrocławiu – wstrząs mózgu, policja szuka sprawców
Kilkunastoosobowa grupa napastników zaatakowała 17-latka na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Chłopiec trafił do szpitala z wstrząsem mózgu i poważnymi obrażeniami głowy.
Atak na nastolatka we Wrocławiu – sprawcy wciąż na wolności
We wtorek, 1 września, w godzinach popołudniowych kilkunastoosobowa grupa młodych chuliganów napadła na grupę uczniów wracających ze spotkania towarzyskiego na Wyspie Słodowej we Wrocławiu – podaje gazetawroclawska.pl.
Napastnicy, w wieku 16–18 lat, skupili się na jednym chłopcu. Bili go i kopali po głowie. 17-latek stracił przytomność i trafił do jednego z wrocławskich szpitali z wstrząsem mózgu oraz poważnymi obrażeniami głowy.
Podkomisarz Aleksandra Freus, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, potwierdziła, że poszkodowany nadal przebywa w szpitalu.
– Sprawcami miała być grupa od kilku do kilkunastu młodych osób. Kryminalni pracują nad ustaleniem ich tożsamości. Na ten moment trudno jednoznacznie określić motyw zdarzenia. Policjanci nie zdążyli jeszcze przesłuchać poszkodowanego. Nastolatek w dalszym ciągu jest w szpitalu – powiedziała Freus.
Sprawę prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Ołbin przy ul. Rydygiera 46. Policja apeluje do świadków oraz osób dysponujących jakimikolwiek informacjami lub nagraniami o kontakt – również anonimowy – pod numerami 47 87 143 06 lub 47 87 121 21.
Drugie podobne zdarzenie w ciągu dwóch dni
To nie jedyna tego rodzaju napaść w okolicach początku roku szkolnego we Wrocławiu. Dzień wcześniej, w środę 2 września, gazetawroclawska.pl informowała o ataku bandy pseudokibiców w wieku 16–18 lat na 15-latków wracających z zakończenia roku szkolnego. Napastnicy wybrali ofiarę ze względu na jej buty i zegarek.
– Za cel wzięli sobie tylko jednego chłopaka. Pozostałym udało się odbiec i schować. Ci bandyci bili go po głowie i plecach. Mówili, że jeśli komukolwiek opowie o tym, co zaszło, to go zabiją – relacjonował czytelnik „Gazety Wrocławskiej".
W tamtej sprawie policja zatrzymała już pięć osób. Trzy kolejne wciąż są poszukiwane. Według aktualnych informacji nie ma podstaw, by sądzić, że obie grupy napastników są ze sobą powiązane.
Source: Onet