Fundacja Ziobry przyjęła 450 tys. zł od Krala. Były minister ujawnia kulisy
Zbigniew Ziobro przyznał, że jego fundacja przyjęła 450 tys. zł od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala. Pośrednikiem był były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński.

Ziobro: fundacja potrzebowała pieniędzy na walkę prawną i medialną
Według Google News PL, prezes zarządu Zondacrypto Przemysław Kral pod koniec 2025 roku przelał 450 tys. zł na rzecz Fundacji Instytut Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry. Środki pochodziły z kancelarii prawnej biznesmena.
Zbigniew Ziobro w rozmowie z portalem Niezależna.pl przyznał, że fundacja potrzebowała finansowania. — Potrzebowaliśmy środków na walkę prawną i medialną z autorytarnymi działaniami dzisiejszej władzy — tłumaczył były minister sprawiedliwości.
Ziobro podkreślał, że on i jego środowisko znaleźli się w trudnej sytuacji. — Wielu osobom z naszego środowiska blokowano konta, zabierano pieniądze, przedstawiano bezpodstawne, motywowane politycznie zarzuty. To wszystko wymagało obrony, a więc też pieniędzy — mówił.
Pośrednikiem był były agent CBA
Były minister zapewniał, że nigdy osobiście nie rozmawiał z Kralem. O możliwości wsparcia finansowego poinformował go Artur Chodziński, były wysoki funkcjonariusz CBA. — O nim i o możliwości wsparcia finansowego powiedział mi Artur Chodziński, były wysoki funkcjonariusz CBA, którego znałem, ceniłem i uważałem za osobę wiarygodną — powiedział Ziobro.
Według jego relacji Kral miał wysoko oceniać działalność Ziobry jako Prokuratora Generalnego, zwłaszcza rozbicie mafii VAT-owskich. — Padały nawet słowa, że uważa Tuska za przestępcę. Z powodów ideowych i własnych przekonań miał więc chcieć wesprzeć działalność mojego środowiska — mówił były minister.
Chodziński w rozmowie z „Gazetą Wyborczą" potwierdził swoją rolę pośrednika. Wskazał, że Krala poznał w połowie 2025 roku i przez kilka miesięcy świadczył dla niego usługi. — Właściwie na każdym spotkaniu mówił mi, że Zbigniew Ziobro jest człowiekiem skrzywdzonym przez obecną władzę, że boi się o jego zdrowie i życie oraz że chciałby mu jakoś pomóc — relacjonował były agent CBA.
Chodziński przekazał Ziobrze, że Kral jest osobą z branży kryptowalut, kontrowersyjną i negatywnie opisywaną w przeszłości przez TVN24. Zaznaczył przy tym, że biznesmen niczego nie oczekuje w zamian. — Ziobro upewniał się jeszcze, że Kral niczego nie oczekuje i mówił, że w takim wypadku musiałby odmówić — dodał.
Chodziński przekazał numer rachunku fundacji Ziobrze, a następnie Kralowi. — Za przekazanie propozycji darowizny Ziobrze, a potem numeru konta fundacji Kralowi nie dostałem żadnego wynagrodzenia, prowizji. Nie odniosłem też żadnych korzyści — oświadczył.
Ziobro twierdzi, że odmówił kolejnych wpłat
Ziobro przyznał, że początkowo był niechętny wobec przyjęcia wsparcia od Krala. Miał jednak zmienić zdanie, gdy fundacja znalazła się w potrzebie finansowej. Wcześniej próbował pozyskać środki za pośrednictwem mediów społecznościowych, jednak kierownictwo PiS nie wyraziło na to zgody.
Zondacrypto miała oferować kolejne wpłaty, lecz Ziobro twierdzi, że je odrzucił — ze względu na kontrowersje dotyczące ustawy o kryptoaktywach i roli firmy w tym procesie. — Kral chciał nam przelać, podejrzewam, kolejne kilkaset tysięcy złotych w grudniu 2025 r. I ja wtedy uprzejmie, ale kategorycznie powiedziałem, że tych pieniędzy nie możemy przyjąć — mówił były minister.
Source: Google News PL