Oszustwo "na wnuczkę" w Wilkowie. Seniorka nie dała się oszukać

Oszustka podająca się za wnuczkę próbowała nakłonić 73-latkę z Wilkowa do przekazania pieniędzy, twierdząc o rzekomym wypadku. Czujna seniorka zweryfikowała informacje i rozpoznała oszustwo.

Oszustwo "na wnuczkę" w Wilkowie. Seniorka nie dała się oszukać

Oszustwo "na wnuczkę" w Wilkowie. Seniorka nie dała się oszukać

Według opolska.policja.gov.pl oszustka zadzwoniła do 73-letniej mieszkanki powiatu namysłowskiego wieczorem 3 listopada około godziny 19:30. Rozmówczyni płakała i przedstawiała dramatyczną historię o wypadku, w którym miały ucierpieć trzy osoby. Zwracała się do seniorki słowem "babciu", sugerując, że jest jej wnuczką.

Już od pierwszych sekund rozmowy kobieta usłyszała płacz i chaotyczną narrację, mającą wzbudzić niepokój. Oszustka twierdziła, że matka seniorki zajmuje się załatwianiem formalności związanych ze zdarzeniem. Następnie powiedziała, że pilnie potrzebne są pieniądze i bezpośrednio zapytała, jaką kwotę kobieta posiada w domu.

W tym momencie 73-latka nie straciła jednak czujności. Mimo niepokojących informacji nie podała kwoty oszczędności ani nie zobowiązała się do przekazania pieniędzy. Odpowiedziała, że nie wie dokładnie, ile gotówki ma w domu, a następnie zakończyła rozmowę, tłumacząc, że musi ochłonąć.

Seniorka przypomniała sobie ostrzeżenia dotyczące oszustw telefonicznych, które wielokrotnie słyszała od bliskich. Postanowiła więc zweryfikować przekazywaną historię. Zadzwoniła do swojej siostrzenicy, której głos przypominał głos dzwoniącej kobiety. W trakcie rozmowy upewniła się, że z rodziną wszystko jest w porządku, a historia o wypadku została wymyślona.

Około godziny 19:45 telefon seniorki zadzwonił ponownie. Tym razem połączenie pochodziło znowu z numeru zastrzeżonego, a nieznajoma ponownie zwróciła się do kobiety słowem "babciu". 73-latka była już przygotowana. Zachowała spokój i zadała rozmówczyni proste pytanie – jak ma na imię jej wnuczka? Oszustka nie potrafiła odpowiedzieć i natychmiast się rozłączyła.

O całej sytuacji powiadomiona została Policja. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie, którzy ustalili okoliczności zdarzenia i przeprowadzili rozmowę z seniorką. Policjanci dokonali również krótkotrwałej obserwacji okolicy, jednak nie zauważyli żadnych podejrzanych osób.

Metoda "na wnuczka" lub "na wypadek" to jeden ze sposobów działania przestępców, którzy próbują wyłudzić pieniądze, wykorzystując zaufanie oraz silne emocje ofiar. Sprawcy często dzwonią do osób starszych, podając się za dzieci, wnuki lub innych członków rodziny. Opowiadają o rzekomych wypadkach drogowych, zatrzymaniach przez Policję, kosztach leczenia albo pilnej potrzebie przekazania pieniędzy.

W trakcie rozmowy celowo wywołują presję czasu. Płaczą, krzyczą i mówią chaotycznie, przekonując, że sytuacja jest dramatyczna. Wszystko po to, aby rozmówca nie miał czasu na spokojne zastanowienie się i sprawdzenie prawdziwości przekazywanych informacji. Niejednokrotnie przestępcy próbują również ustalić, ile pieniędzy senior przechowuje w domu, czy posiada kosztowności oraz czy mieszka sam.

Namysłowscy policjanci apelują o szczególną ostrożność i przypominają o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Jeśli ktoś dzwoni i informuje o wypadku bliskiej osoby, wymagając natychmiastowego przekazania pieniędzy, należy zachować szczególną ostrożność. Warto rozłączyć się, zweryfikować informacje u innych członków rodziny i powiadomić Policję.

Policja zaleca rozmowy z osobami starszymi o metodach działania oszustów i ustalenie rodzinnych haseł lub pytań, na które odpowiedź znają wyłącznie najbliżsi. Ofiarą oszustwa może stać się każdy, niezależnie od wieku. Przestępcy stale modyfikują swoje metody, ale ich cel pozostaje ten sam – zdobyć pieniądze. Czujność i weryfikacja otrzymanych informacji mogą ochronić oszczędności całego życia.

Source: Google News PL — Crime (pl)

Read this article in English