Śmiertelne pobicie kibica w Nowej Hucie – trzech podejrzanych zbiegło za granicę

Krakowska policja powołała specjalną grupę śledczą ws. śmierci 36-letniego kibica Hutnika. Według radia ESKA, trzy osoby uciekły z Polski i ukrywają się na południu Europy.

Śmiertelne pobicie kibica w Nowej Hucie – trzech podejrzanych zbiegło za granicę

Specgrupa poszukuje sprawców śmierci "Yankesa" z Krakowa

Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie powołał specjalną grupę operacyjną, której zadaniem jest schwytanie osób odpowiedzialnych za śmiertelne pobicie 36-latka na osiedlu Willowym w Nowej Hucie. Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek. Jak informuje Google News PL, w skład zespołu weszli doświadczeni policjanci z komendy wojewódzkiej i miejskiej w Krakowie, a także funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

Funkcjonariuszom udało się już ustalić tożsamość wszystkich osób, które bezpośrednio uczestniczyły w pobiciu. Trwają działania zmierzające do ustalenia ich miejsca pobytu. Radio ESKA nieoficjalnie podało, że trzy spośród podejrzanych opuściły Polskę i najprawdopodobniej ukrywają się na południu Europy.

Zatrzymania i wcześniejsze czynności

W poniedziałek krakowska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o związek ze zdarzeniem w Nowej Hucie. Równocześnie sprawa przeszła z komendy miejskiej pod nadzór komendy wojewódzkiej. Wcześniej zatrzymano i przesłuchano dziewięć innych osób związanych ze środowiskiem kibicowskim — wszystkie zostały zwolnione z powodu braku dowodów na bezpośredni udział w pobiciu. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.

Ofiara, znana w środowisku kibiców jako "Yankes", była fanem Hutnika Kraków i członkiem sekcji pięściarskiej klubu. Monitoring z miejsca zdarzenia potwierdził, że mężczyzna został zaatakowany przez kilkuosobową grupę. Przypadkowy przechodzień znalazł 36-latka nieprzytomnego; pokrzywdzony zmarł w karetce pogotowia ratunkowego. Informację tę podczas niedzielnej konferencji prasowej przekazał prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Według dziennikarza Jarosława Sidorowicza publikującego na Wyborcza.pl, atak był prawdopodobnie efektem porachunków w środowisku pseudokibiców.

Wisła Kraków wydała oświadczenie

Klub piłkarski TS Wisła Kraków S.A. opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej komentarzami sugerującymi udział osób utożsamianych z Wisłą w tragicznym zdarzeniu. "Klub Piłkarski TS Wisła Kraków S.A. stanowczo potępia wszelkie akty przemocy i agresji" — brzmi komunikat. Wisła zaznaczyła zarazem, że sprzeciwia się automatycznemu łączeniu klubu oraz jego społeczności z działaniami konkretnych osób. "Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem" — podkreślono w oświadczeniu.

Apel o informacje

Policja zwraca się do wszystkich, którzy byli świadkami zdarzenia lub posiadają jakiekolwiek informacje na jego temat, o kontakt z dyżurnym Komisariatu Policji VIII w Krakowie pod numerem telefonu +48 47 83 52 910, pod alarmowym numerem 112 lub drogą mailową: [email protected].

Źródło: PAP

Source: Google News PL

Read this article in English