Biskup Tarnowa skazany za spóźnione powiadomienie o molestowaniu dzieci

Andrzej Jeż to pierwszy polski biskup skazany za niepromptowe zgłoszenie prokuratury o molestowaniu dzieci przez księży. Sąd orzekł „ograniczenie wolności" z obowiązkiem wpłat na rzecz ofiar.

Biskup Tarnowa skazany za spóźnione powiadomienie o molestowaniu dzieci

Pierwszy wyrok wobec polskiego biskupa

Biskup Andrzej Jeż z diecezji tarnowskiej został skazany za nieudzielenie niezwłocznego powiadomienia władzom o molestowaniu dzieci przez dwóch księży podlegających jego jurysdykcji. To pierwszy taki wyrok w Polsce wobec biskupa za to przewinienie. Według Notes From Poland sąd wydał wyrok w czwartek, który nie obejmuje kary pozbawienia wolności, lecz tzw. ograniczenie wolności.

Wymiar kary polega na obowiązku przekazania 25 procent wynagrodzeń Jeża przez dwa lata na rzecz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, organizacji wspierającej ofiary przemocy seksualnej. Dodatkowo sąd nakazał wpłacić 20 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Ofiarom Przestępstw i Pomocy Postpenitencjarnej.

Opóźnione zawiadomienia o dwóch księży

Sprawa dotyczy dwóch księży, którzy pracowali pod władzą biskupa. Są oni znani jedynie jako Stanisław P. i Tomasz K., zgodnie z polskimi przepisami o ochronie danych. Prokuratura wykazała, że Stanisław P. miał skrzywdzić co najmniej 95 dzieci i dopuścił się aktów seksualnych wobec 77 z nich przez wiele dziesięcioleci w parafiach na terenie Polski i Ukrainy.

Jeż zawiadomił prokuraturę o Stanisławie P. dopiero w 2020 roku, mimo że wewnętrzne dochodzenie w Kościele rozpoczęto w 2000 roku, a decyzję o usunięciu go ze stanu duchownego podjęto w 2013 roku. W przypadku Tomasza K., któremu zarzucono molestowanie od 2018 roku, powiadomienie nastąpiło w 2021 roku.

Zarzuty dotyczące ustawy z 2017 roku

Chociaż Jeżowi nie postawiono zarzutów współudziału w molestowaniu, został oskarżony na podstawie ustawy z 2017 roku, która uczynił a karą przywłaszczenie nie powiadomienia niezwłocznie organów ścigania o wiarygodnych informacjach o molestowaniu dzieci. Za to przestępstwo grozi do trzech lat więzienia.

Prokuratura prosiła o karę dziesięciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywnę 20 tysięcy złotych. Jeż negował postawione mu zarzuty i wnioskował o uniewinnienie, twierdząc, że zawiadomił władze zaraz po uzyskaniu wiarygodnych informacji.

Prokurator Marcin Stępień argumentował, że spóźnione zawiadomienie Jeża pozwoliło przedawnieniu się sprawom dotyczącym część ofiar Stanisława P. Dodał, że biskup zdecydował się ujawnić informacje dopiero po medialnym rozgłosie sprawy.

Stanowisko diecezji i szerszy kontekst

Diecezja tarnowska wydała oświadczenie, w którym zadeklarowała niezgodę z wyrokiem i zapowiedziała złożenie apelacji po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. Wyrok nie jest prawomocny.

Kościół katolicki w Polsce w ostatnich latach był toczony ujawnieniami dotyczącymi molestowania dzieci przez członków duchowieństwa i oskarżeniami o zatajanie tych spraw przez biskupów. Watykan podjął działania wobec kilku polskich biskupów z tego powodu. W 2024 roku Watykan ogłosił rezygnację biskupa łowickiego Andrzeja Dziuby z powodu jego „zaniedbań w prowadzeniu spraw molestowania sekstualnego małoletnich".

Komisja powołana przez diecezję sosnowiecką po serii skandali doniosła w lutym, że zidentyfikowała co najmniej 50 poszkodowanych dzieci i 29 podejrzewanych sprawców molestowania, z których większość to członkowie duchowieństwa.

Source: Notes From Poland

Read this article in English